Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 52 książki w 52 tygodnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 52 książki w 52 tygodnie. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2016

książeczki z półeczki

Obiecywałam, a jak to mawiają słowo jest droższe od pieniędzy - także zapraszam Was na podróż po Naszych książkowych nowościach. Nie ukrywam, że ostatnio zakopałyśmy się w labiryntach i wyjść z nich nie możemy - jednak nie ze względu na spryt lub jego brak. 

sobota, 20 lutego 2016

Taki wstyd

Lubię fantastykę, ale moją prawdziwą miłością są kryminały - krew, tajemnica, śledztwo i ten dreszczyk emocji, który towarzyszy mi od pierwszej strony, po ostatnią i długo po tym gdy książka jest już odłożona na półkę. 

wtorek, 12 stycznia 2016

dla wtajemniczonych

Muszę odpocząć - to stwierdzenie pojawia się co wieczór ... i co wieczór odpoczywam, ale nie znajdziecie mnie na sofie wgapioną w telewizor, nie uświadczycie także widoku mnie drzemiącej w fotelu. Bo gdy ja odpoczywam to tylko czynnie.

środa, 9 grudnia 2015

oswoić pszczołe ...

Nie mam z tym problemu, Julka w zasadzie też - gdy je widzi nie skacze, nie ucieka, nie krzyczy - schodzi im z drogi. Wie, że nie wolno ich krzywdzić wie, że są pożyteczne, ale ... no właśnie, jedno to wiedzieć, a drugie to oswoić temat.

środa, 28 października 2015

o przyjaźni słów kilka

Książka to nie tylko suchy tekst okraszony ilustracjami - książka to coś więcej. Wybierając książki, które trafiają na półeczkę z książkami kieruje się intuicją - nie czytam opisów z tyłu książki, nie czytam wcześniej recenzji, czasem opieram się na opiniach słownych.

środa, 21 października 2015

rok w lesie

Gdy byłam małą dziewczynką Rodzice zabierali mnie na długie spacery do lasu - początkowo jeszcze w wózku, potem niezdarnie na nagach. Potykałam się, stawiałam niezdarne kroki, poznawałam i zbierałam pierwsze skarby. Gdy Julka była malutka zaczęliśmy Nasze rodzinne spacery i podobnie jak ja dziesiąt lat wcześniej potykała się i podnosiła. 

środa, 14 października 2015

historia z logopedą w tle

Dokładnie rok temu zamieściłam pierwszy post w ramach projektu Przygody z Książką - wtedy nie zastanawiałam się długo nad przystąpieniem, nie zmuszałam się ani ja ani Julka, bo czytanie książek to dla Nas przyjemność. Tak wielka, że staram się dzielić nią z Wami - mam nadzieję, że nieraz zainspirowałam Was do kupienia, wypożyczenia danego tytułu. 

sobota, 10 października 2015

Ten jeden rok

Nie oglądam seriali od drugiego odcinka czy sezonu, nie podchodzę do filmu od części drugiej i w zasadzie nie czytam książek od kontynuacji. Dlaczego w zasadzie, bo zupełnie nieświadomie złamałam tą zasadę sięgając po książkę Ten jeden rok Gayle Forman.

środa, 30 września 2015

siła przyjaźni

Przyjaźń to stan umysłu, to poczucie bliskości, przynależności - ale tylko takiej w pozytywnym sensie. To przeświadczenie, że nie jesteśmy sami, jedyni, że jest ktoś - kto wysłucha, przytuli i udzieli rady.

środa, 9 września 2015

kolorowy Babski wieczór

Na stres, na nudę, na fajny wieczór z córką - gdy za oknem szaro, buro i ponuro - najlepsza nie jest tabliczka czekolady. Najlepsza jest kolorowanka - poważnie, mówię serio. 

piątek, 4 września 2015

Fefe i zabawy logopedyczne dla dzieci

Książki, które na stałe goszczą u Nas w domu i mają godne miejsce na półeczce z książkami - to takie, które nie są jednorazowe. Nie chodzi mi oczywiście o formę, czy jakość ich wykonania - choć to również jest bardzo ważne. Mówię tu o ich ponadczasowości lub użyteczności. 
książki dla dzieci

wtorek, 21 lipca 2015

Nie taki smok straszny

Dawno, dawno temu za górami za lasami ... no dobra nie tak dawno i znowu nie tak daleko, na zwykły balkon w zupełnie zwykłym bloku na najnormalniejszym w świecie osiedlu spadło coś zdecydowanie NIEZWYKŁEGO.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

30 lat temu ...

Książka jest dobra na wszystko - na lenia, na nudę, na chorobę, na spacer i na Dzień Dziecka. Wybierając książki, które kupujemy swoim dzieciom zwracamy uwagę na treść, okładkę, cenę - ja tym razem postanowiłam zwrócić uwagę na WSPOMNIENIA.

środa, 27 maja 2015

żyjąca książka

Pięciolatek czytający książkę, to w czasach globalnego czytania, dodatkowych rozwijających zajęć dla niemowląt nic nadzwyczajnego - tak przypuszczam - bo jak już wcześniej pisałam Julka jeszcze nie czyta.
(ale jak to, nie czyta? bo wiesz, moja ... to odkąd skończyła dwa lata - płynnie. Taaaa, bujać to my, ale nie nas).

poniedziałek, 11 maja 2015

nauka czytania

Odkrywanie jest domeną dzieci - dlatego, gdy Julka wkracza na nowe terytoria wspieramy Jej zapał, chęci poznawcze. Swoim działaniem, delikatnie popychamy Ją dalej, ale tylko jeśli tego chce, bo nie ma nic gorszego niż zmuszając do odkrywania - zabić tą ciekawość.

środa, 29 kwietnia 2015

owocowo - warzywnie

Nie jestem fanem owoców - nie, że wszystkich - tylko niektórych. Uwielbiam jabłka ... no dobra, łatwiej jest napisać jakie jadam owoce, niż wymienić te których nie tykam nawet kijem. Jabłka jadłam od zawsze - zagraniczne owoce jakoś mi do gustu nie przypadły, zjem mandarynkę, winogrona, czy arbuza (za nim akurat przepadam), ale żeby to był jakiś szał. 

wtorek, 28 kwietnia 2015

z ekranu do książki

Ulegam stereotypom, nie jestem z tego dumna, walczę z tym - ale, czasem przegrywam i ... no właśnie. Gdy zobaczyłam Ją biegającą, krzyczącą, nie reagującą na to co się do Niej mówi - pomyślałam, "jest niegrzeczna". 

środa, 22 kwietnia 2015

ZĘBOSZCZOTKI, czyli pokaż mi swoją szczoteczkę, a ja Ci powiem kim jesteś

Wybierając książki dla Julki zwracam uwagę na treść - szukam książek, które niosą coś ze sobą. Które w sposób mądry, zabawny, przyjazny dla dziecka nauczą Je czegoś więcej, z których Julka zaczerpnie coś o czym ja nie pomyślałam. Tak było nie raz, gdy dostrzegała w książkach ukrytą naukę, gdy odnajdywała to co kryło się między wierszami.