Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace ręczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace ręczne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2013

choinkowy kalendarz

Kalendarz adwentowy jaki pamiętam z dzieciństwa to kalendarz z okienkami pod którymi znajdowały się czekoladki. To był towar deficytowy dostępny w Pewexie - oczywiście nie otwierałam każdego dnia jednego okienka - otwierałam je wszystkie naraz - nie dlatego, że czekolada była deficytowa (bo nie była), ale dlatego, że to nie była zabawa, nie było oczekiwania - to była kostka czekolady.

czwartek, 31 października 2013

z dynią w tle

Nie wiem o co tyle szumu - FB aż huczy od grup, wydarzeń, zaklinań - z prośbami, czy nawet groźbami - żeby nie obchodzić, że obchodzenie jest złe, niegodne i będziemy wszyscy się smażyć w ogniu piekielnym.

sobota, 5 października 2013

kreatywnie

Ostatnio doszłam do wniosku, że MAJĄC DZIECKO - STAJE SIĘ DZIECKIEM. Jak się domyślam to naturalny stan rodzica, choć czasem myślę, że nie do końca - otóż parę dni temu kiedy rozmawiałam z koleżanką o tym co robimy po pracy, usłyszałam - "że Tobie się chce tak wymyślać, a bajki nie możesz włączyć i masz kilka godzin dla siebie". 

poniedziałek, 23 września 2013

Biologia na warsztat

Zgłaszając się do projektu DZIECKO NA WARSZTAT myślałam - "kurcze, będzie fajnie, ja się wykażę, a Julka skorzysta - nic, tylko same plusy". Potem przyszła obawa, że sobie nie poradzę, że porywam się z motyką na słońce, że bez sensu się zgłosiłam. Cza uciekał, a pogoda nie dawała się przejednać - nie pomagały prośby, nie pomagały groźby - przyszła chwila kiedy stwierdziłam "i cały misterny plan w pizdu". Miały być wycieczki, szuranie po liściach, a nie taplanie się w błocie - choć i taka forma warsztatów chodziła mi po głowie - "Juleczko, tak robi się błoto - widzisz, nikt nie mógł tego wymyślić lepiej - ot co - cała Matka Natura"

środa, 6 marca 2013

robimy bałwana?

Za oknem wiosna, w miejscu w którym mieszkamy nie ma już prawie śladu po zimie. Wczoraj optymistycznie z szafy wyciągnęłam wiosenne buty, płaszcze i kurtki, a tu z TV bombardują mnie informacjami typu
- od soboty powrót zimy
- temperatury znowu na minusie

ja się pytam, na jakim minusie, jaka zima - wiosna przyszła, zielni się wszystko - nie zgadzam się, nie ma na to mojej zgody (po ciuchy mam nadzieję, że może ta zima co to ma problemy z odejściem przestraszy się mojego sprzeciwu, poczuje respekt i jednak zrezygnuje z powrotu).