Gdy pojawia się wolna przestrzeń w moim kalendarzu czuję się chora, nie wiem jak to nazwać - pracoholizm, nadgorliwość, bycie nie do końca zrównoważonym psychicznie? Sama nie wiem co o tym myśleć, bo przecież każdy normalny człowiek jak ma wolną chwilę to się nią delektuje, odpoczywa i za wszelką cenę stara się aby było ich więcej.
