Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matka - wariatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matka - wariatka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 października 2016

WMSB vol.6

Lubię się dzielić - ciastem, kawą, czekoladą, ostatnią bułką, czy wiedzą - nie ma znaczenia czym się dzielę i w którym momencie swojego życia. Po prostu to lubię, nigdy nie należałam do osób, które odmawiają pomocy, także kiedy w wakacje odezwała się do mnie Roksana z pytaniem, czy nie chciałabym poprowadzić "warsztatów" na spotkaniu które ma w planach zorganizować ...

niedziela, 10 lipca 2016

moje ABC

Gdy zaczynałam swoją przygodę z bieganiem nie wiedziałam co i jak - naiwnie myślałam, że wystarczy założyć buty, wyjść z domu i zacząć biec. Jak pomyślałam tak zrobiłam i ... zniechęciłam się na cały rok.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

włos mi z głowy nie spadnie ...

Miałam nadzieję, że zostawiałam to za sobą, zamknęłam drzwi i nie będę musiała do tego wracać. Myślałam, że nerwowa atmosfera i strach towarzyszący najprostszym czynnością minął, a ja znowu jestem wolna i z wiatrem we włosach stawiam życiu czoła. 

Miałam nadzieję ... niestety rzeczywistość okazała się szara i przytłaczająca. 

niedziela, 20 marca 2016

...

Niby wszystko było po staremu, takie jakie było jeszcze wczoraj - przecież przez noc nie wydarzyło, nie mogło wydarzyć się nic co by zmieniło wszystko. Coś co postawiło świat na głowie, coś co sprawiło, że stojąc przed lustrem nie poznawała siebie.


niedziela, 14 lutego 2016

Daj się przyciągnąć

Usiądźcie wygodnie, opowiem Wam pewną historię - nie fikcyjną, nie literacką, tylko życiową - historię, którą każda z Was mogłaby podpisać swoim imieniem. Historię, która mam nadzieję uruchomi lawinę.

Ponad miesiąc temu spotkałam dawno nie widzianą koleżankę z czasów studiów, w tamtych czasach nie byłyśmy sobie bliskie, powiem więcej w zasadzie byłyśmy dla siebie niczym powietrze ... niezauważalne. Dlaczego o Niej mówię, bo od czasów studiów wiele się zmieniło.

niedziela, 10 stycznia 2016

planu brak

Jestem starsza o rok, być może jestem nawet mądrzejsza o wszystkie doświadczenia roku 2015, a może wręcz przeciwnie. Może przestałam rozumieć świat, ludzi i to co się dzieje dookoła mnie. Z kolejnym rokiem przybyło mi siwych włosów, kilogramów i zmarszczek - niektóre pojawiły się od śmiechu inne od trosk.

poniedziałek, 14 września 2015

endorfinowy kopniak

Wiecie co daje mi szczęście, prawdziwego endorfinowego kopa? Powiecie jasne, że wiemy - to Julka, Rodzina, może nawet Stefan, praca .... i tak dalej, i tak dalej. 

To wszystko racja, ale ...

wtorek, 16 czerwca 2015

babski weekend

Pamiętam gdy pierwszy raz wyjechałam za granicę, pamiętam trasę, emocje, wrażenia i jeszcze coś ... tekst, który powtarzany był co chwila - "u nas tego nie ma". Nie trudno było o to hasło - bo po '89 cały świat był bardziej kolorowy, bardziej do przodu, lepszy, ładniejszy i taki nowy :)

piątek, 6 lutego 2015

aż miło

Trochę zostałam wywołana do tablicy, a trochę chciałam się odrobinę uzewnętrznić - obnażyć w internetach. A co w końcu jestem blogerką, świadomie codziennie dzielę się z Wami swoim życiem, swoją codziennością - według niektórych sprzedaje się, swoją prywatność.

wtorek, 18 listopada 2014

fopa, fondi czy fuaje :)

Przejęzyczenia, zwroty i fajne powiedzonka to domena Julki, ale muszę podzielić się z Wami moim własnym foundi lub fuaje (jak to mówił mój kolega z pracy), a konkretnie to chodzi o fopa :)

poniedziałek, 10 listopada 2014

aktywna niedziela

Aktywność to jest to lubię, to coś czego potrzebuję, gdy byłam młodsza - czyli czasy podstawówki, liceum i studiów aktywność kojarzyła mi się z codziennymi treningami, ścianką wspinaczkową oraz bardzo częstymi wyjazdami w góry. 

piątek, 6 czerwca 2014

nowe :)

Jestem typem człowieka, który nie usiedzi na tyłku - zawsze w ruchu. Kręci mnie wszystko co pobudza mnie do działania, wspinaczka, góry, nurkowanie, a ostatnio bieganie. Poza sportami, które sprawiają, że utrzymuję się w pionie (dosłownie, bo mam problemy z szeroko pojętymi kończynami) uwielbiam działać, organizować, tworzyć.

poniedziałek, 3 lutego 2014

z życia ...

Nie wiem kiedy pierwszy raz natrafiłam na ten dowcip - podejrzewam, że był to czas kiedy Julki nie było jeszcze z Nami - wywołał u mnie salwę śmiechu. Gdy jest mi źle, smutno, wracam - bo efekt za każdym razem jest taki sam. 

Przeczytajcie  - może i Wam poprawi humor :)

środa, 15 stycznia 2014

na niedoczasie

Cierpię na chroniczny brak czasu, brakuje mi w godzinie godziny, w dobie doby. Brakuje mi czasu i nie jest to wina niezorganizowania, roztargnienia, czy niezidentyfikowanej siły, bo przecież jestem zorganizowana, nie działam po omacku - wiem co mam zrobić, kiedy i jak. A jednak brakuje mi czasu.

sobota, 19 października 2013

wieczór z ...

Nie narzekam na nudę - nie nudzę się, nie żebym robiła jakieś niesamowite rzeczy, ale koło nudy to ja od dawna nawet nie stałam. Organizuję sobie sama czas, czy jest on ten czas mi organizowany - macie tak czasem, że robicie coś, aby pokazać że jesteście bohaterem w swoim domu - stajecie na rzęsach żeby wszystko było jak u perfekcyjnej pani domu? Ja, mam - u mnie przejawia się to pokazywaniem, na co mnie stać (pojęcie typowo niematerialne), do czego jestem zdolna (nic złośliwego - tym razem) i co potrafię.

czwartek, 17 października 2013

"zmamiałam"

"Wiesz, zmamiałaś ostatnio" - usłyszałam od koleżanki jakiś czas temu. Co zrobiłam? - zapytałam mając chyba nadzieję, że na uszy mi padło - albo "bo uszy się myje, a nie wietrzy". No wiesz, zmamiałaś powtórzyła koleżanka - stałaś się taką "Matką".

sobota, 12 października 2013

o szkolnictwie słów kilka

Niesiona falą dzisiejszych rozmów ze znajomymi postanowiłam zasiąść do cudu techniki jakim jest netbook i naskrobać co następuje. Obowiązek szkolny, czy ogólnie pojęta kwestia szkolnictwa chwilowo mnie nie dotyczy - mnie dlatego, że obecnie nie robię żadnych studiów, podyplomówek czy doktoratów, a uczęszczanie na angielski się nie liczy. Nie dotyczy także Julki - bo do szkoły jeszcze nie chodzi, ale za trzy lata pewnie zacznie, a jeżeli traktować wychowanie przedszkolne jako obowiązek szkolny - to ... no właśnie, teraz dzieci w przedszkolu nie uczą się literek, cyferek - a jeżeli nabyły taką wiedzę w przedszkolu to podobno nie do końca legalnie. Czemu podobno - bo muszę Wam się przyznać nie sprawdziłam w google, nie zadzwoniłam do Kuratorium ani Ministerstwa - wiem to z rozmów z przedszkolankami. 

sobota, 21 września 2013

obowiązek

Obowiązki - są, trzeba je wypełniać - zazwyczaj robimy to bo musimy, a nie bo chcemy. Obowiązek kojarzy się z przymusem z czymś co ktoś (bliżej nieokreślony) narzucił Nam. Co mnie wzięło na taki temat, ano prasowanie - właśnie skończyłam, przebrnęłam przez górę prasowania i to nie byle jakiego, bo górę koszul.
wroclaw.olx.pl

niedziela, 15 września 2013

Dziecko na Warsztat

Poczta pantoflowa działa - jest to wynalazek na miarę NOBLA - kilka dni temu przeczytałam u koleżanki, która polubiła jeden z profili na FB, że jest projekt, który nosi cudownie brzmiącą nazwę DZIECKO NA WARSZTAT. Przeczytałam, pomyślałam "ale fajny, może i ja spróbuje, ale czy jestem wystarczająco kreatyna, zmobilizowana, pomysłowa?" i zapadła decyzja - ja też chcę wziąć udział w PROJEKCIE - chcę wraz z innymi Mamami i Tatami :) tworzyć, poznawać, odkrywać rzeczy oczywiste na nowo, znowu spojrzeć na świat oczami dziecka.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Apel ...

Rodzice nie zawstydzajcie swoich dzieci !

Wracam wczoraj z pracy autobusem - na jednym z przystanków wsiada Mama z dwójką dzieci. Chłopcy - jeden usiadał na krzesełku, drugi grzecznie leży w wózku - na pierwszy rzut oka 4 lata (nawet zdziwiłam się, że takie duże dziecko w wózku). Mama przysiada się do jednej z siedzących Pań - i zaczyna się dyskusja bogata w fakty, doznania, przemyślenia i nad wyraz obrazowe opisy otaczającej przyrody - jakbym czytała Nad Niemnem (tylko fabuła inna).

Muszę nadmienić, że Pani siedząca obok Mamy była zupełnie nieznajomą, zresztą jak 100% pasażerów autobusu. 
pl.123rf.com