Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2019

Zawodowcy w świecie zwierząt

Zaspokojenie potrzeb czytelniczych Julki jest coraz trudniejsze, od jakiegoś czasu mój "mól książkowy" stał się bardziej wymagającym odbiorcą. Nie żeby wcześniej nie była taka, ale teraz pozycje na półeczce z książkami są poddawane ostrej selekcji.

środa, 25 listopada 2015

własna historia namalowanej opowieści

Zastanawiałam się jaką książkę powinnam pokazać w Przygodach z książką - rozważałam różne tytuły, ale postawiłam na tytuł, który łamie stereotypy. Piękne ilustracje, wystarczająca ilość treści, kartonowe strony i historia - za każdym razem inna, ciekawsza, bardziej dynamiczna lub spokojna - wszystko zależy od chwili, od samopoczucia lub chęci opowiadającego. 

piątek, 6 listopada 2015

twórczość mamy we krwi

Tak sobie siedzę i się zastanawiam, nad tym jak wygląda dzisiaj edukacja w polskich przedszkolach i szkołach. Jak z wysokiego poziomu, spadliśmy o kilka pięter niżej. Nie jest żadną tajemnicą, że chodziłam do szkoły za starych czasów - gdy uczniowie chodzili w fartuszkach, z tarczą przyszytą lub przyczepioną agrafką do niego. 

sobota, 31 października 2015

kolorowe gry + konkurs

Pamiętacie wpis o "wspomaganiu" dziecka - KLIK? Mam dla Was kolejny, dotykający te samej kwestii, tylko tym razem nie będzie o ćwiczeniach i jak się uczyć przez zabawę, a sama zabawa. A dla tych co dobrną do końca - mam niespodziankę.

poniedziałek, 26 października 2015

aleją gwiazd

Końcówka października przyniosła drugi warsztat - po dowolnym temacie przyszła pora na Astronomię. W poprzednich edycjach dwa razy sięgałam po Kopernika, było Planetarium, Zamek Kapituły Warmińskiej, gdzie Kopernik mieszkał - tym razem chciałam tego uniknąć.

poniedziałek, 12 października 2015

czas - nie odmawiaj go nikomu.

Dawno, dawno temu za lasami za górami w miejscu gdzie mało kto chciałby mieszkać przy drodze leżał wielki kamień. Co tam kamień, to był głaz - były to czasy, kiedy ludzie wierzyli, że kamienie rosną - rosną do czasu aż ktoś ich nie dotknie. 

poniedziałek, 28 września 2015

nowe dziecko

Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale czekałam na ten dzień niczym na gwiazdkę w lipcu - niby nic takiego, niby to ogrom pracy, niby bez sensu przecież kiedyś się tego nauczy. Przecież i tak jestem zapracowana, zalatana - po co mi to? Dlaczego biorę sobie kolejne dziecko na głowę? 
No właśnie dziecko ....

czwartek, 30 lipca 2015

wczoraj, a dziś

Jest piękny dzień - słońce, ani jednej chmury na niebie. Popijam powoli kawę i krzątam się po domu - jest cicho, nikt mi nie przeszkadza nikt mnie nie woła. Jestem tylko ja. 

środa, 18 marca 2015

jak z rodziną, to tam ...

Podróżowanie to jedno, podróżowanie z rodziną to drugie, ale podróżowanie do miejsc, pięknych, ciepłych, takich z rodzinną atmosferą to już zupełnie inna bajka. Gdy planuję jakiś wyjazd staram się dobierać miejsca w których nocujemy, jemy i spędzamy czas - tak, abyśmy czuli się dobrze - ja, Małż i Julka. 

wtorek, 6 stycznia 2015

celebrujemy

Celebruje, co ja mówię - ja czczę takie chwile, kiedy możemy być razem, tylko we dwie i nic, ale to absolutnie nic Nam nie przeszkadza. Taki był Nasz dzisiejszy zimowy spacer :) 

Śnieg skrzący się w słońcu i skrzypiący pod butami - taki wtorek, takie święto :)

środa, 3 grudnia 2014

nie stanę się ....

Gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży wiedziałam - że będę całym swoim jestestwem wspierać córkę (tak, od dwóch kresek, od pierwszego USG wiedziałam, że to będzie ONA, nie brałam innej opcji pod uwagę - nawet gdy na porodówce, zapytałam lekarza czy to na pewno córka - a lekarz zapytał, a co jeżeli syn - odparłam "no cóż pokocham jak swoje" - ot taki porodówkowy humor). 

sobota, 29 listopada 2014

Lodowa kraina

Mieszkając tu gdzie mieszkam, w bliskim sąsiedztwie Olsztyna - jakby nie było miasta wojewódzkiego - okazuje się, że gdy przychodzi zimna jesień, a tuż za nią równie zimna zima nie ma co ze sobą zrobić. Może jeszcze na siebie pomysł bym jakiś znalazła, ale mając dziecko z pomysłami jest już gorzej.

poniedziałek, 10 listopada 2014

aktywna niedziela

Aktywność to jest to lubię, to coś czego potrzebuję, gdy byłam młodsza - czyli czasy podstawówki, liceum i studiów aktywność kojarzyła mi się z codziennymi treningami, ścianką wspinaczkową oraz bardzo częstymi wyjazdami w góry. 

środa, 29 października 2014

w rękach dziecka

Kocham książki, wiem powtarzam się - ale co mi tam, to mój blog i będę się powtarzała ile wlezie, a co :) 
Moja miłość do książek wiążę się niestety z tym, że mój portfel i stan konta regularnie jest uszczuplany przez opasłe tomiszcza, cienkie "skrypty" i olbrzymią ilość szeroko pojętej literatury dziecięcej. 

poniedziałek, 22 września 2014

niedziela z córką

Weekend to czas dla rodziny - i jak to mówi moja koleżanka (Agata pozdrawiam) choćby skały srały - tak jest i już. Gdy Julka nie była nawet w fazie dalekich planów spędzaliśmy weekendy aktywnie, koncertowo, podróżniczo - nie chcieliśmy specjalnie tego zmieniać gdy Julka pojawiła się na świecie - no może wykluczając głośne rockowe koncerty. 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

w cholerę z tym wszystkim !

Książki dzielą się na romansidła i resztę świat - tych pierwszych nie czytam - nie dlatego, że jestem uprzedzona, ale jak ktoś wypowiada "romans" to ja słyszę Harlekin i oczom moim ukazuje się półka z książkami uginająca się od tych różowych książeczek. Taka półka, a w zasadzie ich kilka były u mojej cioci - obraz cioci zasiadającej w fotelu z różową książką mam do dzisiaj.
zaznaczam co lepsze fragmenty

środa, 4 czerwca 2014

gigantyczna frajda

Żeby była jasność - to nie jest wpis sponsorowany. Odkąd została otwarta "czaiłam się" aby się wybrać, wiecie z czystej ciekawości. Zachęcały mnie - "największy plac zabaw", "największy w tej części kraju" - ale wiecie co mnie najbardziej zachęcało - CZYSTOŚĆ. Nie żeby inne tego typu miejsca były brudne, ale nie oszukujmy się coś co dopiero zostało otwarte i pachnie świeżością jest kuszące.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

historycznie, czy histerycznie

Przyznaje się bez bicia  - POLEGŁAM - czas mi się skurczył, obowiązków przybyło - a Julka nie była zainteresowana historią. W zasadzie trochę się Jej nie dziwię - gdy ja miałam cztery lata pewnie też historią się nie interesowałam. 

wtorek, 25 marca 2014

Warmia i Mazury blogerkami stoją

Uwielbiam spotykać się z ludźmi, uwielbiam godzinami rozmawiać o niczym - potem zazwyczaj okazuje się, że nie były to rozmowy o przysłowiowej dupie maryni, ale miały większy sens - a tak nawiązane znajomości przechodzą do kolejnej fazy. 

Rozmową, poznawaniu nowych ludzi służą spotkania - nie jestem w tym temacie specjalnie odkrywcza - ale spotkania Blogerów, Blogerek - niosą za sobą wartość dodaną (przynajmniej dla mnie) jaką są niewątpliwie zgłębianie nieznanych lądów, tematów.

czwartek, 20 marca 2014

w krainie żubra

Rok Podróżowania - taki był plan, w styczniu były góry - na luty zaplanowałam zupełnie inną scenerię. Plan jest taki, że jedziemy w fajne miejsce, nie siedzimy na tyłku tylko zwiedzamy, korzystamy z atrakcji, dań regionalnych, spotkań z przyjaciółmi - SPĘDZAMY fajnie czas.

Zawsze chciałam tam pojechać, ale nigdy nie było jakoś okazji, zawsze było nie po drodze - aż do teraz. Zawzięłam się - KRAINO ŻUBRA - przybywamy :) Domyślacie się już gdzie byliśmy? Walentynkowy weekend spędziliśmy w Białowieży.