wtorek, 17 lutego 2015

jak nie wróżka zębuszka to ...

Julka ma marzenie - nie jest to lalka, kolejny miś - Julka marzy aby odwiedziła Ją wróżka zębuszka. Niby marzenie do spełnienia, ale przecież aby je spełnić nie wybiję Małej zęba.

niedziela, 15 lutego 2015

porozmawiajmy o uczuciach

Każdy z Nas ma uczucia, czyż nie? Szczęście, miłość, radość, smutek, nienawiść, ból, itp. Jak znam życie to gdyby zaczepić Was na ulicy i zapytać czym jest jedno z nich, bez większego problemu odpowiecie, podacie nawet przykłady. Ale czy tak samo zareagują Wasze dzieci?

poniedziałek, 9 lutego 2015

uczta nad ucztami

Nie lubię jeść - to nie jakaś tam fobia, zapędy anorektyczne czy strach przed kilogramami. Ja nie lubię jeść - jasne są danie, które mi smakują, ale w zasadzie mogłabym się bez jedzenia obejść. Moje kubki smakowe nie szaleją, nie są jakoś specjalnie wyczulone - ot co, jem, żuje, zapominam. 

piątek, 6 lutego 2015

aż miło

Trochę zostałam wywołana do tablicy, a trochę chciałam się odrobinę uzewnętrznić - obnażyć w internetach. A co w końcu jestem blogerką, świadomie codziennie dzielę się z Wami swoim życiem, swoją codziennością - według niektórych sprzedaje się, swoją prywatność.

wtorek, 3 lutego 2015

wyginam śmiało ...

Julka to gaduła, Mała mądrala i do cichych milczących dzieci nie należy. Rodzice gadatliwych pociech po spotkaniu z Julką śmiało przyznają, że wydawało im się, że ich dzieci dużo mówią, ale przy Julce to prawdziwe milczki - prawda Ilona?

poniedziałek, 2 lutego 2015

Oburzona

Biegam bo lubię - jakbym na to nie patrzyła i jakbym nie wzbraniała się od takiego stwierdzenia, posuwała się do okłamywania samej siebie - tak, lubię to. Biegam nie tylko dla poprawy wyglądu ciała (choć to jest zdecydowanie plus dodatni) czy poprawy kondycji, dobrego samopoczucia i endorfin które rozchodzą się po moim ciele. Robię to żeby czuć się dobrze - to chyba podstawa.

niedziela, 1 lutego 2015

zostań ... wróć

Książki kocham nie od dziś - nie jest to łatwa miłość, jestem wymagającą oblubienicą. Lubię być rozpieszczana, zaskakiwana i adorowana od zmierzch do świtu (żart). Tak, macie rację - Małż łatwego życia nie ma, ale jak mawiała moja Mama "widziały GAŁY co brały". Także taka jestem i raczej są małe szanse na to, że się zmienię.