Za kilka dni Mikołajki - do jednych przychodzi Mikołaj, do innych Gwiazdor - u jednych zostawia prezenty w butach, u innych pod poduszką. Bez względu na to, który z nich odwiedzi Wasze dzieci 6 grudnia - w większości przypadków wymyślanie prezentów leży po Waszej stronie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołajki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołajki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 grudnia 2015
niedziela, 10 sierpnia 2014
powrót do szkoły ...
tydzień sierpnia już za Nami - niby jeszcze prawie miesiąc wakacji, ale nie ukrywajmy młodsze dzieci jeszcze tego nie wiedzą, ale starsze czują już na plecak oddech pierwszego dzwonka.
Wrzesień tuż, tuż - ale nie każdemu szkoła kojarzy się źle - można ją sobie nieco osłodzić - i tak właśnie robi Mikołajek.
wtorek, 17 grudnia 2013
Wymianka
Widziałam kiedyś, nawet chciałam wziąć udział - ale ... podeszłam do tematu jak pies do jeża, wkręciłam sobie, że skoro nie tworze pluszaków na szydełku, nie robię pięknych rzeczy to nikt nie ucieszy się z tego co ode mnie otrzyma. Odpuściłam ... patrzyłam z odrobiną zazdrości na Mamy i ich Pociechy jak otwierają wymiankowe prezenty, jak się cieszą i jak obdarowują innych.
piątek, 6 grudnia 2013
buty, buty... czyste buty
Do jednych przychodzi Mikołaj, do innych Gwiazdor - jedni znajdują prezenty w butach, a inni pod poduszką. A jak jest u Was?
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Trzydniowe Mikołajki
W naszym domu Mikołajki trwały trzy dni - tak, tak - trzy dni dostawania prezentów - nie powiem głównie Niunia, choć i nas ta przyjemność nie ominęła.
Start oczywiście 6 grudnia o poranku - chyba już wcześniej gdzieś o tym pisałam - że pierwszy Mikołaj był tylko słodkościowy + książka - My rodzice wykazaliśmy się praktycznością - gdyby Mikołaj zdecydował się na pozostawienie rano przy butach zabawek - My moglibyśmy zapomnieć o wyprawieniu Małej do przedszkola.
Potem Mikołaj w przedszkolu - każde z dzieci dostała zabawkę, a wszystkie razem jeszcze układanki, puzle - oczywiście był Mikołaj :)
Po powrocie z przedszkola - Mikołaj zakradł się do nas przez szyb wentylacyjny i pozostawił zabawki - domek dla kucyków i zestaw ciastoliny - ku naszemu zaskoczeniu domek został odpakowany i nic - bez szału - za to do końca dnia Matka wariatka robiła z Niunią cuda z ciastoliny - zrobiłyśmy całą Jurę czy coś tam prehistorycznego.
A przez następne dwa dni - ktoś wpadał na Mikołaja niby przypadkiem i ten Mikołaj zostawiał u tego kogoś prezenty i tak w piątek - cała masa książek, a w sobotę lalka z psami.
Psy z konikami zamieszały razem w domku i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Start oczywiście 6 grudnia o poranku - chyba już wcześniej gdzieś o tym pisałam - że pierwszy Mikołaj był tylko słodkościowy + książka - My rodzice wykazaliśmy się praktycznością - gdyby Mikołaj zdecydował się na pozostawienie rano przy butach zabawek - My moglibyśmy zapomnieć o wyprawieniu Małej do przedszkola.
Potem Mikołaj w przedszkolu - każde z dzieci dostała zabawkę, a wszystkie razem jeszcze układanki, puzle - oczywiście był Mikołaj :)
Po powrocie z przedszkola - Mikołaj zakradł się do nas przez szyb wentylacyjny i pozostawił zabawki - domek dla kucyków i zestaw ciastoliny - ku naszemu zaskoczeniu domek został odpakowany i nic - bez szału - za to do końca dnia Matka wariatka robiła z Niunią cuda z ciastoliny - zrobiłyśmy całą Jurę czy coś tam prehistorycznego.
A przez następne dwa dni - ktoś wpadał na Mikołaja niby przypadkiem i ten Mikołaj zostawiał u tego kogoś prezenty i tak w piątek - cała masa książek, a w sobotę lalka z psami.
Psy z konikami zamieszały razem w domku i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


