W taki dzień jak dziś niebo jest bardziej niebieskie, kawa smakuje lepiej, a zjedzone ciastko nie skutkuje dodatkowymi kilogramami, nawet gdy na jednym ciastku się nie kończy. Kwiaty na każdym rogu, nawet popularne sklepy spożywcze wzbogaciły się o wiadra z bukietami tulipanów, róż, czy goździków. O taki, wyjątkowy dzień ... dzień Mamy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Mamy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Mamy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 maja 2016
środa, 25 maja 2016
ten dzień ...
Jutro jeden z ważniejszych dni mojego życia - przeżywam go intensywniej, czuję go każdym milimetrów mojego ciała.
wtorek, 26 maja 2015
cisza ...
... Cześć, pomyślałam sobie, że może wyskoczymy na miasto,
napijemy się kawy, zjemy pyszne czekoladowe ciasto
i pójdziemy na długi spacer....
Wiesz, mam Ci tyle do powiedzenia ...
poniedziałek, 26 maja 2014
Mamo ...
Pisałam o tym już kilka razy, że Dzień Mamy ma dla mnie dwa oblicza - to związane z Julką, jest radosne, kochane i wyczekiwane i to związane z moją Mamą - niestety wypełnione smutkiem, żalem i tęsknotą.
poniedziałek, 27 maja 2013
26.05
26 maja czyli Dzień Mamy (jakoś nie lubię określenia Matka –
kojarzy mi się z brakiem uczucia), ja osobiście dziele na trzy – tak przez
dotychczasowe życie przyszło mi świętować ten dzień.
poniedziałek, 28 maja 2012
Mój trzeci raz
To mój trzeci raz - 26 maja - trzeci raz obchodzę Dzień Mamy.
Pierwszy raz - Mała Księżniczka miała niecałe dwa miesiące - była taka maleńka - mały kruszek.
Mniej wiecej w tym okresie narodził się nasz mały rytuał zasypiania w dzień - Księzniczka uwielbiała, a ja wraz nią chwilę kiedy zasypiała mi na brzuchu - bliskość jaką czułam była prawie mistyczna - zdradzę Wam, że tęsknię za tymi chwilami.
Drugi - biegające, gadające - z racji tego, że Mała Księżniczka na długo przed swoimi pierwszymi urodzinami chodziła, więc Dzień Mamy - była małym biegająceym skrzatem. Byłam już ponad rok Mamą - bogata w wiedze, doświadczenia.
Trzeci - Mała Księzniczka - budzi mnie mówąc "Popi Mama nie pi" - w wolnym tłumaczeniu to Proszę Mamo nie spij. Jest małym słodziakiem - uwielbiam chwilę, kiedy gdy wiem, że już wgramoliła się do naszego łóżka pochyla się i daje mi buziaka w nos. Kiedy gdy zabieramy ją ze żłobka biegnie i krzyczy MAAAAMMMAAA. Kocham być Mamą - nie wyobrażam sobie, że mogłabym nią nie być.
Mała Księżniczko - dziekuję, uczyniłaś mnie Mamą :)
Pierwszy raz - Mała Księżniczka miała niecałe dwa miesiące - była taka maleńka - mały kruszek.
Mniej wiecej w tym okresie narodził się nasz mały rytuał zasypiania w dzień - Księzniczka uwielbiała, a ja wraz nią chwilę kiedy zasypiała mi na brzuchu - bliskość jaką czułam była prawie mistyczna - zdradzę Wam, że tęsknię za tymi chwilami.
Drugi - biegające, gadające - z racji tego, że Mała Księżniczka na długo przed swoimi pierwszymi urodzinami chodziła, więc Dzień Mamy - była małym biegająceym skrzatem. Byłam już ponad rok Mamą - bogata w wiedze, doświadczenia.
Trzeci - Mała Księzniczka - budzi mnie mówąc "Popi Mama nie pi" - w wolnym tłumaczeniu to Proszę Mamo nie spij. Jest małym słodziakiem - uwielbiam chwilę, kiedy gdy wiem, że już wgramoliła się do naszego łóżka pochyla się i daje mi buziaka w nos. Kiedy gdy zabieramy ją ze żłobka biegnie i krzyczy MAAAAMMMAAA. Kocham być Mamą - nie wyobrażam sobie, że mogłabym nią nie być.
Mała Księżniczko - dziekuję, uczyniłaś mnie Mamą :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



