O tym, że Julka idzie do Pierwszej Klasy mówię głośno od dawna – w zasadzie była to jedna z tych oczywistych oczywistości. Jako rodzice dziecka, które urodziło się w 2010 roku byliśmy na to gotowi, nie było innej opcji. Oczywiście mogliśmy planować w latach poprzednich jak to odroczymy Małą, jak uzyskamy zaświadczenie z poradni o tym, że Nasze dziecko jest niegotowe na pójście do szkoły w wieku sześciu lat.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
niedziela, 26 czerwca 2016
pożegnania nadszedł czas
Nie zdążyłam się obejrzeć za siebie, a czas przeskoczył o kilka lat – dokładnie wczoraj pierwszy raz przekraczałam ten próg, a Ona ze mną – taka mała, najmniejsza i najmłodsza. Ten błysk woku, uśmiech na buzi i słowa „Mamo, możesz już iść, tu jest fajnie”. Tak było wczoraj, a dzisiaj … z kwiatami w ręku w „odświętnej” sukience przechodząc przez ten sam próg idziemy podziękować za cztery lata.

wtorek, 2 lutego 2016
prezent, którego nie chcieliśmy
Lubicie prezenty? Ja lubię - kurcze, nie oszukujmy się kto ich nie lubi - lubimy je dostawać, robić, ale ... jest pewna grupa prezentów z którymi nie do końca wiadomo co zrobić. Ani nie ma jak tego oddać do sklepu, ani upchnąć w szafie - ofiarować komuś, też się nie da.
Zastanawiacie się co to za "prezent" dostaliśmy i nie wiemy do końca co z nim począć?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

