Gdy Julka była mała nie miałam problemów z "przemyceniem" Jej czegoś zdrowego - jak nie chciała jeść warzyw - to lądowały w zupie i za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zwanej blenderem zamieniły się w przepyszną zupę krem. Jak nie chciała jeść owoców to miksowałam je z jogurtem na delikatną piankę, i były kolorowe obłoczki lub lody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowa rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowa rodzina. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 lipca 2015
piątek, 16 stycznia 2015
jestem głodna ...
Jestem głodna ... głodna przygód, podróży ... jestem głodna zmian. Przeszedł Nowy Rok, a w raz z nim taki twór jak postanowienia noworoczne. Robicie?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

