Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chorujemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chorujemy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 marca 2014

niemoc w Matce

Są takie dni, kiedy moja nadprzyrodzona moc bycia Mamą nie działa. Kiedy nie potrafię zrobić tak jakbym chciała, jakby chciało moje dziecko. Nie potrafię pomóc.

poniedziałek, 10 marca 2014

intensywnie

To był intensywny weekend - nie tylko w wydarzenia, ale także w emocje - również te związane z bezsilnością Matki. 

sobota, 9 listopada 2013

bezsilność

Nie lubię chorować, ale gdy choroba mnie już dopada to daje radę - nie mam specjalnie wyjścia, muszę być na chodzie.

poniedziałek, 30 września 2013

choroba nam nie straszna

Chorujemy - znaczy się ja i Julka, Małż trzyma się dzielnie, choć coś dzisiaj wspominał, że wieczorem weźmie coś prewencyjnie. Chorujemy - tak wiem, pisałam już o tym linijkę wyżej, ale także wczoraj - o TUTAJ - wydawać by się mogło, że strasznie nudno Nam i źle - jasne mogłoby być lepiej, ale radzimy sobie. A jak sobie radzimy? Ano tak!

sobota, 28 września 2013

na chorobe nam...

I Nas dopadło, najpierw mnie zaczęło rozkładać, łamać w kościach, a dzień później w nocy Julkę dopadła gorączka. Nie lubię chorować, nie lubię czuć się źle, nie lubię kiedy mam poczucie, że moja głowa waży tonę, a każdy ruch jest spowolniony do minimum - kojarzenie, percepcja i bycie sobą sprawiają ból. Im jestem starsza tym gorzej choruje - nie żebym zapadła na jakieś gorsze choroby, czy dopadały mnie jakieś nowe wirusy i bakterie - ale jestem bardziej osłabiona, nic mi się chce. A może to tylko lenistwo, a nie choroba. 

wtorek, 13 marca 2012

Biedroneczka

Mała Księżniczka zamieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w Mała Biedroneczkę.
Pozytyw jest takie, że to żadna ospa, różyczka czy inna przypadłość - negatyw, że to reakcja alergiczna. Dopadły nas zbiegi okoliczności - Mała ma kaszelek, więc w zeszłym tygodniu udałam się do Przychodni w celu określenia co się dzieje i otrzymania pomocy w postaci recepty - pomoc otrzymałam w postaci syropków i rady aby wieczorem podawać Małej Księżniczce wodę z miodem - rewelacyjnie działa na gardło. Tak też moje drugie wcielenie (Matka Polka) uczyniła - dałam małej wieczorem ciepłą wodę z łyżeczką miodu.

Efekt mamy taki, że Mała Księżniczka jak już wcześniej wspomniałam jest małą biedroneczką - muszę się przyznać, że wczoraj późnym wieczorem trochę panikowaliśmy - jak wykropkowało małą na buzi i rączkach - wezwaliśmy lekarza - a że nasz Pan Dr, i tutaj cytat "do wysypek zawsze przyjeżdżam, bo nie widać jej przez telefon". Pan Dr rozwiał nasze obawy, że to coś zakaźnego.

Do miodu dołożyło się osłabienie organizmu, a swoje 3 grosze dorzucił Stefan - nasz kot - który postanowił "powycierać się o Małą Księżniczkę"

jaki z tego wydarzenia morał - a to taki, że dzisiaj jestem w domku - bawię się z Małą, czytam jej książeczki i szukam w necie IGGLE PIGGLE - bo Mała Księżniczka nie widzi świata poza tą zabawką.

A ten stworek wygląda tak - nie wiem co dzieci widzą w tak, hm... jak to nazwać "nietypowych" zabawkach

piątek, 9 marca 2012

Katar, kaszel ... biedna Mała Księżniczka

Dopadło nas choróbsko - pisząc nas, mam na myśli mnie i Księżniczkę. Mała kaszle, kicha, biedna sama nie potrafi sobie z tym poradzić - kaszelek ją męczy :( dostaje syropek - rano wykrztuśny, później hamujący kaszel - ale mam nieodparte wrażenie, że zamiast lepiej jest gorzej. A może myślę tak bo i ja zaczęłam kaszleć.

Z przyjemniejszych rzeczy :)
Zbliżają się DRUGIE URODZINY małej - szał zakupowy nas (mnie) ogarnął - szukanie prezentów, baloników, talerzyków, kubeczków. Tort mam już upatrzony - chcę zamówić, aż tak nie ufam swoim "zdolnościom" kulinarnym - nie no ciasto upiekę, ale żeby zaraz tort tworzyć - a dwuletnie dziecko chce mieć tort misia, księżniczkę czy co tam jeszcze można zrobić. U nas wybór prawdopodobnie padnie na wspaniałą cukiernię PRALINKA - boskie ciasta, torty - niebo w przysłowiowej gębie :)