Powroty są trudne - i raczej nic takiego nie sprawi, że spojrzę na to inaczej. Nasza tegoroczna majówka dobiegła końca - zakończona dwoma wspaniałymi dniami cudownej, słonecznej pogody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówkowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówkowo. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 maja 2013
niedziela, 5 maja 2013
jedna wielka ściema
Postanowiłam - w następnym życiu zostanę meteorologiem lub po prostu pogodynką. Tak sobie myślę, nie ma na to potwierdzenia, bo nie znam żadnego z nich osobiście, a odnoszę wrażenie, że gadają od rzeczy.
sobota, 4 maja 2013
majówka - dzień trzeci
Dzień trzeci postanowiliśmy spędzić w Trójmieście - trochę zmusiła Nas do tego pogoda, a w zasadzie jej prognozy - które wskazywały na to, że będzie zimno, mokro i daleko od domu :(
Przeszukaliśmy net w poszukiwaniu atrakcji - z nastawieniem na te w pomieszczeniach - jakoś nie uśmiechało Nam się marznąć, moknąć - na daleko od domu nie mamy pływu - wyjechaliśmy, bo chcieliśmy. Bez szukania wiedzieliśmy, że pojedziemy do GDYŃSKIEGO AKWARIUM, tak na marginesie gdy byłam w podstawówce przyjechaliśmy do wyżej wymienionego na wycieczkę szkolną - wtedy nazywało się to Oceanarium.
piątek, 3 maja 2013
majówka - dzień drugi
mimo, że Nasza majówka w zamyśle nie trwa 9 dni - to staramy się wykorzystać każdy dzień, każdą chwilę.
termin i miejsce mieliśmy zaklepane od lutego - postanowiliśmy skorzystać z okazji - i pojechać nad morze. Wiem, z perspektywy ostatnich tygodni, dość późnej wiosny i prognoz pogody, które od dwóch tygodni nie były dla terenów nadmorskich zbyt życzliwe.
środa, 1 maja 2013
majówka - dzień pierwszy
Pierwszy Maja - kiedyś dzień pochodu, papierowych flag biało - czerwonych lub tych z białym gołąbkiem. Dzień w którym szłam z rodzicami na pochód, dzień straganów z wiatrakami, lizakami i watą cukrową.
Tak było kiedyś, gdy ja miałam kilka lat, a dzisiaj ... cóż, dzisiaj jest inaczej - bo ustrój się zmienił, a pierwszy maja stał się "znienawidzonym świętem", ale jak najbardziej upragnionym dniem wolnym. Znam takich co to na początku roku sprawdzają jak długi będzie długo majowy weekend.
majówkowo - wyjazdowo - wspominkowo
Wiedziałam to chyba od zawsze, że jestem inna - pomijam to, że obca farmaceutka patrząc na mnie mówi "pogięło Panią". Już od najmłodszych lat nie mogłam usiedzieć w miejscu - nie mówię tu o ADHD (to żart) - zawdzięczam to po trochu Tacie, a drugie trochu harcerstwu i ludziom których tam spotkałam.
jedna z miniatur w Parku Miniatur koło Gierłoży
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
