Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wspólny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wspólny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 marca 2017

wyjątkowe miejsca i wyjątkowe kobiety

Kocham Olsztyn - nic innego nie przychodzi mi do głowy, gdy kolejny raz odrzucam "propozycję nie do odrzucenia" i z uporem maniaka nie chcę stąd wyjechać. A przecież okazji było już kilka - za każdym razem ... coś mnie trzymało.

piątek, 4 listopada 2016

plastikowy październik

Długo nie wiedziałam jak podejść do tematu, jak to ugryźć - kręciłam się w kółko, aż  końcu sposób, pomysł przyszedł do mnie sam. Oczywista, oczywistość którą dotykałam codziennie, a Julka od ponad miesiąca podchodziła do tego bardzo poważnie.

czwartek, 29 września 2016

Wczoraj, Dzisiaj, Jutro

Zastanawialiście się czym jest wczoraj, dzisiaj czy jutro, o pojutrze już nawet nie wspomnę - jak wyglądają - bo przecież codziennie inaczej, a z perspektywy czasu ... to już zupełnie inna bajka. Gdy Julka była młodsza ciężko było Jej ogarnąć czym jest jutro i wczoraj - z dziś nie było problemu.
Grzegorz Kasdepke - Wczoraj, Dzisiaj, Jutro

środa, 25 listopada 2015

własna historia namalowanej opowieści

Zastanawiałam się jaką książkę powinnam pokazać w Przygodach z książką - rozważałam różne tytuły, ale postawiłam na tytuł, który łamie stereotypy. Piękne ilustracje, wystarczająca ilość treści, kartonowe strony i historia - za każdym razem inna, ciekawsza, bardziej dynamiczna lub spokojna - wszystko zależy od chwili, od samopoczucia lub chęci opowiadającego. 

piątek, 6 listopada 2015

twórczość mamy we krwi

Tak sobie siedzę i się zastanawiam, nad tym jak wygląda dzisiaj edukacja w polskich przedszkolach i szkołach. Jak z wysokiego poziomu, spadliśmy o kilka pięter niżej. Nie jest żadną tajemnicą, że chodziłam do szkoły za starych czasów - gdy uczniowie chodzili w fartuszkach, z tarczą przyszytą lub przyczepioną agrafką do niego. 

sobota, 31 października 2015

kolorowe gry + konkurs

Pamiętacie wpis o "wspomaganiu" dziecka - KLIK? Mam dla Was kolejny, dotykający te samej kwestii, tylko tym razem nie będzie o ćwiczeniach i jak się uczyć przez zabawę, a sama zabawa. A dla tych co dobrną do końca - mam niespodziankę.

poniedziałek, 26 października 2015

aleją gwiazd

Końcówka października przyniosła drugi warsztat - po dowolnym temacie przyszła pora na Astronomię. W poprzednich edycjach dwa razy sięgałam po Kopernika, było Planetarium, Zamek Kapituły Warmińskiej, gdzie Kopernik mieszkał - tym razem chciałam tego uniknąć.

poniedziałek, 12 października 2015

czas - nie odmawiaj go nikomu.

Dawno, dawno temu za lasami za górami w miejscu gdzie mało kto chciałby mieszkać przy drodze leżał wielki kamień. Co tam kamień, to był głaz - były to czasy, kiedy ludzie wierzyli, że kamienie rosną - rosną do czasu aż ktoś ich nie dotknie. 

sobota, 3 października 2015

jak pracować z dzieckiem w domu

Znam rodziców którzy wychodzą z założenia, że przedszkole, szkoła nauczy wszystkiego ich dzieci. Pewnie mają rację - jakby nie było instytucje oświatowe właśnie do tego zostały powołane - mają kształcić. Ale czy to, że przedszkole czy szkoła mają nauczać zwalnia Nas rodziców z uczenia, kształtowania, wspomagania nauki?

poniedziałek, 28 września 2015

nowe dziecko

Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale czekałam na ten dzień niczym na gwiazdkę w lipcu - niby nic takiego, niby to ogrom pracy, niby bez sensu przecież kiedyś się tego nauczy. Przecież i tak jestem zapracowana, zalatana - po co mi to? Dlaczego biorę sobie kolejne dziecko na głowę? 
No właśnie dziecko ....

piątek, 18 września 2015

góra lodowa i płacz dziecka

Bajki przy kominku - to inicjatywa stworzona przez Monikę. To pomysł na jesienno-zimowe opowiadanie bajek, takich tworzonych przez rodziców dla dzieci. 
Zapraszam na Naszą wrześniową bajkę, której tematem przewodnim jest Ciepło.

środa, 18 marca 2015

jak z rodziną, to tam ...

Podróżowanie to jedno, podróżowanie z rodziną to drugie, ale podróżowanie do miejsc, pięknych, ciepłych, takich z rodzinną atmosferą to już zupełnie inna bajka. Gdy planuję jakiś wyjazd staram się dobierać miejsca w których nocujemy, jemy i spędzamy czas - tak, abyśmy czuli się dobrze - ja, Małż i Julka. 

wtorek, 6 stycznia 2015

celebrujemy

Celebruje, co ja mówię - ja czczę takie chwile, kiedy możemy być razem, tylko we dwie i nic, ale to absolutnie nic Nam nie przeszkadza. Taki był Nasz dzisiejszy zimowy spacer :) 

Śnieg skrzący się w słońcu i skrzypiący pod butami - taki wtorek, takie święto :)

środa, 24 grudnia 2014

jak umilić to co już jest miłe

Uwielbiam umilać sobie i tak już miłe dni - uwielbiam umilać je bliskim mi osobom, a kiedy myślę o bliskiej osobie - to przed oczami mam Julkę i Małża. Pozwolicie, że o umilaniu Małżowi chwil nie będę pisać niech to zostanie Naszą słodką tajemnicą, ale o umilaniu Julkowego czasu i owszem.

sobota, 29 listopada 2014

Lodowa kraina

Mieszkając tu gdzie mieszkam, w bliskim sąsiedztwie Olsztyna - jakby nie było miasta wojewódzkiego - okazuje się, że gdy przychodzi zimna jesień, a tuż za nią równie zimna zima nie ma co ze sobą zrobić. Może jeszcze na siebie pomysł bym jakiś znalazła, ale mając dziecko z pomysłami jest już gorzej.

poniedziałek, 10 listopada 2014

aktywna niedziela

Aktywność to jest to lubię, to coś czego potrzebuję, gdy byłam młodsza - czyli czasy podstawówki, liceum i studiów aktywność kojarzyła mi się z codziennymi treningami, ścianką wspinaczkową oraz bardzo częstymi wyjazdami w góry. 

środa, 29 października 2014

w rękach dziecka

Kocham książki, wiem powtarzam się - ale co mi tam, to mój blog i będę się powtarzała ile wlezie, a co :) 
Moja miłość do książek wiążę się niestety z tym, że mój portfel i stan konta regularnie jest uszczuplany przez opasłe tomiszcza, cienkie "skrypty" i olbrzymią ilość szeroko pojętej literatury dziecięcej. 

poniedziałek, 22 września 2014

niedziela z córką

Weekend to czas dla rodziny - i jak to mówi moja koleżanka (Agata pozdrawiam) choćby skały srały - tak jest i już. Gdy Julka nie była nawet w fazie dalekich planów spędzaliśmy weekendy aktywnie, koncertowo, podróżniczo - nie chcieliśmy specjalnie tego zmieniać gdy Julka pojawiła się na świecie - no może wykluczając głośne rockowe koncerty. 

środa, 4 czerwca 2014

gigantyczna frajda

Żeby była jasność - to nie jest wpis sponsorowany. Odkąd została otwarta "czaiłam się" aby się wybrać, wiecie z czystej ciekawości. Zachęcały mnie - "największy plac zabaw", "największy w tej części kraju" - ale wiecie co mnie najbardziej zachęcało - CZYSTOŚĆ. Nie żeby inne tego typu miejsca były brudne, ale nie oszukujmy się coś co dopiero zostało otwarte i pachnie świeżością jest kuszące.

wtorek, 3 czerwca 2014

Jak Mama

Przyznaję się bez bicia - nie założyłam kasku Julce jak szłyśmy na rower. Wcześniej gdy jeździła na biegówce - bez kasku nie było mowy o jeździe, a teraz gdy przesiadła się na duży rower - moja czujność, zdrowy rozsądek i wizja apokalipsy zostały uśpione.