Wyjmuję z koperty, uważnie przyglądam się okładce - uderza mnie po oczach różowe koło a na nim "Poleca 100000 uszczęśliwionych Włoszek" - myślę, kurczę to musi być świetna książka. Na bank na 192 stronach musi być recepta na szczęście, radość z życia - przecież sto tysięcy Włoszek nie może się mylić.
