Gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży nie kupiłam ani jednego poradnika, nie kupiłam ich również pod koniec pierwszego trymestru, drugiego, czy zaraz przed nagłym i nieoczekiwanym porodem. Poradnikom mówiłam stanowcze nie - nie dlatego, że pozjadałam wszystkie rozumy i całe swoje dotychczasowe życie przygotowywałam się do bycia Mamą - Ci co mnie znają i znali mnie w czasach sprzed Julki wiedzą o czym mówię.
