Gdy byłam małą dziewczynką Rodzice zabierali mnie na długie spacery do lasu - początkowo jeszcze w wózku, potem niezdarnie na nagach. Potykałam się, stawiałam niezdarne kroki, poznawałam i zbierałam pierwsze skarby. Gdy Julka była malutka zaczęliśmy Nasze rodzinne spacery i podobnie jak ja dziesiąt lat wcześniej potykała się i podnosiła.
