Kalendarz adwentowy jaki pamiętam z dzieciństwa to kalendarz z okienkami pod którymi znajdowały się czekoladki. To był towar deficytowy dostępny w Pewexie - oczywiście nie otwierałam każdego dnia jednego okienka - otwierałam je wszystkie naraz - nie dlatego, że czekolada była deficytowa (bo nie była), ale dlatego, że to nie była zabawa, nie było oczekiwania - to była kostka czekolady.