Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przedszkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przedszkole. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2016

pożegnania nadszedł czas

Nie zdążyłam się obejrzeć za siebie, a czas przeskoczył o kilka lat – dokładnie wczoraj pierwszy raz przekraczałam ten próg, a Ona ze mną – taka mała, najmniejsza i najmłodsza. Ten błysk woku, uśmiech na buzi i słowa „Mamo, możesz już iść, tu jest fajnie”. Tak było wczoraj, a dzisiaj … z kwiatami w ręku w „odświętnej” sukience przechodząc przez ten sam próg idziemy podziękować za cztery lata.


czwartek, 3 lipca 2014

końskie zaloty

Wiadomo już w przedszkolu pojawiają się pierwsze sympatie, przyjaźnie i miłości. W ostatnim czasie Julka przychodzi do Nas z takimi rewelacjami

piątek, 4 października 2013

jak wybrać ...

Jakiś czas temu koleżanka zadała mi pytanie - "Czym się kierowałaś wybierając przedszkole dla Julki?" - odpowiedź padła szybka, zdecydowana, a brzmiała tak: "Jak to czym, dobrem dziecka!". Nie musiałam się zastanawiać, odszukiwać w czeluściach pamięci czym to ja się kierowałam (poprawka, czym My się kierowaliśmy) - strzeliłam szybko i celnie.
Koleżanka była niezmordowana i pytała dalej:
- ale czym dokładnie?

środa, 4 września 2013

list do ...

Koleżanka, którą śmiało mogłabym nazwać siostrą - mam masę szczęścia, że Gosia pojawiła się na mojej drodze - wkleiła mi list Wychowawczyni z Przedszkola do Rodziców - list jak sądzę kierowany jest przede wszystkim do tych, którzy pierwszy raz przekraczają próg Przedszkola aby zostawić tam swój Skarb - swoje Dziecko.
Mam nadzieję, że dla tych, którzy tak szczególnie teraz przeżywają rozstania z pociechami, wylewają morze łez po przeczytaniu tego listu będzie lżej, bardziej zrozumiale - bo przecież to wszystko dla Nich. 

wtorek, 3 września 2013

pierwszy czyli drugi

Pierwszy, czyli drugi - dzień września
Pierwszy, czyli drugi - raz do Przedszkola :)

Pierwszy po Naszym urlopie dzień w Przedszkolu - dla Julki
Pierwszy po urlopie dzień w pracy - dla Nas
pochodzi ze strony www.przedszkoleabc.olsztyn.pl

wtorek, 30 lipca 2013

obiadowo

Dzisiaj będzie o jedzeniu - nie bójcie się - nie będę gotować online ani wrzucać zdjęć z etapów gotowania. Na temat miała wpływ rozmowa Mamy i dziecka w autobusie - otóż wspomniana Mama wracając jak sądzę z dzieckiem z przedszkola pyta swoją latorośl (nazwijmy ją technicznie Kasia).
- Kasiu co jadłaś w przedszkolu na obiad?
Widać po dziewczynce małe zdenerwowanie
- trochę zupy pomidorowej
- Czemu tylko trochę? Mówiłam Ci tyle razy, że masz jeść ładnie jeść obiady - nie po to za to płacę.
(teraz na mojej twarzy pojawiło się zdenerwowanie)
- Ale Mamo - nie smakowało mi mięsko.
- Kasiu wyraźnie powiedziałam nie płacę za to aby Ci smakowało, ale abyś była najedzona.
www.edziecko.pl

sobota, 11 maja 2013

kryptonim - szczęka

Wspomniana rozmowa dotycząca pogryzienia miała miejsce w Przedszkolu - nie byłam ani bojowo nastawiona - bo niby co miałam zrobić - nakrzyczeć na jedną, drugą czy trzecią ciocię - wiem, mogłam jeszcze nawrzeszczeć na Panią Dyrektor.

czwartek, 9 maja 2013

uzębienie

Odbieram Niunię z przedszkola - a, że rano przygotowałam jej sukienkę z długim rękawem - to jeszcze nic nie wiem.
Niunia, jak to Niunia opowiada, co jadła, w co się bawiła i ogólnie co robiła w przedszkolu - zazwyczaj wygląda to tak:

wtorek, 7 maja 2013

co w trawie piszczy

Niunia bawi się na balkonie - zniosła tam pół swojego pokoju i bawi się w Przedszkole. Mimo, że jak się przed chwilą okazało jest tam Panią Dyrektor, Panią Przedszkolanką, a Jej zabawki są dziećmi, a jest i Stefan - to chyba specjalny gość Przedszkolny - co chwila słyszę:

środa, 24 kwietnia 2013

prywata

odrobina prywaty - otóż Przedszkole Niuni w zeszły piątek brało udział w konkursie FIKU MIKU W TEATRZYKU - dzieci wraz z Panią Anią przygotowały przedstawienie pt."Warzywa". Napracowały się maleństwa, bo i dekoracje same robiły.

Wczoraj przyszła dobra wiadomość  - Przedszkole zajęło III miejsce.

Nasz Niunia była jedną z dzieci występujących - DUMA Nas rozpiera

niedziela, 10 marca 2013

czwartek, 7 marca 2013

zielono mi ...

u nas dzisiaj od powrotu Niuni z przedszkola rozbrzmiewają pioseneci :) i wszystkie zielone

na warsztacie "zielone włosy, zielone butki, całe zielone są ufoludki" oraz "ogorek, ogórek, ogórek - zielony ma garniturek"

Niunia próbowała mnie dzisiaj nauczyć piosenki, problem w tym, że za każdym razem piosenka zmieniała tekst i linie melodyczną
tekst - Niunia
muzyka - Niunia
tematyka - piosenka o hipopotamie

niewiele pamiętam, ale refren brzmiał mniej więcej tak "hipopotam, hipcio, hipopotam, hipcio" i tak długo, długo, długo.

piątek, 5 października 2012

Przedszkolnie


Mamy w domu Przedszkolaka.

Mała Księżniczka od ponad miesiąca codziennie z uśmiechem na twarzy robi „tup tup” do Przedszkola. Są dni kiedy nie można Jej stamtąd wyciągnąć.  Dzieje się tak mimo, że zdarzały się małe tragedie – otóż Mała Księżniczka została ofiarą GRYZĄCEGO dziecka. 

Przez miesiąc dzielnie znosiła zaczepki, gryzienie do krwi, popychanie – ja nie znosiłam tego w ogóle – były rozmowy z opiekunkami, z rodzicami GRYZĄCEGO dziecka – nie wiele to dało. Dzieciak podbiegał ni stąd ni zowąd i gryzł, atakował – Panie były bezradne, a rodzice wykręcali się tym, że dziecko wychowuje się samo i trudno mu się dostosować. Moja riposta była oczywista – ale co mnie to obchodzi – nie oddaje dziecka do przedszkola aby odbierać płaczące, pogryzione.

Wszystko zmieniło się parę dni temu, kiedy to Mała Księżniczka postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce – i ODDAŁA napastnikowi. Nie powiem wewnętrznie czułam się dumna, że nie jest ofiarą, że potrafi sobie radzić, walczyć o swoje, ale zewnętrznie udzieliłam Małej Księżniczce wykładu na temat tego – że nie wolno bić, popychać, gryźć – trzeba w takiej sytuacji iść do Pani i jej o tym powiedzieć.

Mała zrozumiała, a napastnik odkąd zobaczył jak to jest omija moje Dziecko szeroki łukiem.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Adaptacja

Mały - Wielki Dzień - pisząc to mam na myśli poniedziałek 27.08.2012 - otóż to właśnie w ten poniedziałek Mała Księżniczka pierwszy raz poszła do przedszkola. W prawdzie jeszcze nie na cały dzień i nie do końca poważnie - bo to TYDZIEŃ ADAPTACYJNY.

Ten pierwszy Wielki Dzień będzie 3.09.2012.

Trochę się bałam jak Mała zareaguje na nowe Panie, nowe miejsce, nowe zabawki - nikt nie podzielałm moich obaw, a bo Mała przecież chodziła do czegoś w stylu żłobka - napisałam "czegoś" - bo określając miejsce do którego Mała Księżniczka chodziła mianem żłobka - uraziłabym wszystkich również siebie. Mała Księżniczka miała szczęście trafić do domowego żłobka, gdzie była prawdziwa rodzinna atmosfera. Grupa była jedna i to 5 osobowa oraz dwie opiekunki.

Moje obawy były bardzo przesadzone i na wyrost - Mała Księżniczka już po kilku minutach była "zaadoptowana" - a po 15 minutach zrobiła mi papa - i powiedziała, że mogę już iść.

Moje matczyne serce - no cóż - po raz kolejny zakuło mnie - ale cóż życie.

wtorek, 21 sierpnia 2012

Przygotowania do przedszkola


Za dwa tygodnie Mała Księżniczka idzie do Przedszkola – jest w niebo wzięta. Cały czas powtarza, że idzie do dzieci i będzie się bawić.

My oczywiście też jesteśmy zadowoleni  - jest kilka powodów naszego zadowolenia:
- po pierwsze  - Mała będzie z dziećmi pod dobrą, profesjonalną opieką
- po drugie – jest to kolejny, potrzebny etap w życiu małego człowieka
- jest oczywiście kilka innych powodów, ale nie o tym tu teraz chciałam.

Skoro Mała Księżniczka idzie do przedszkola, to my dostaliśmy od tegoż przedszkola listę potrzebnych rzecz, które z wielką starannością próbujemy skompletować. Na liście są takie rzeczy jak: kocyk, podusia, poszewki na dwa wcześniejsze, piżamka, ręczniczek, pasta do ząbków, szczoteczka do ząbków. Nic z tych rzeczy nie jest dziwne, ale dopisek na końcu listy – wszystko musi być w sposób trwały podpisane imieniem i nazwiskiem.

Hm… i tutaj pojawił się problem – jak to podpisać – moje pierwsze skojarzenie – marker – potem jednak przyszła refleksja – przecież podpisując wszystko markerem zniszczę te rzeczy – mała będzie chodziła z wizytówką na przysłowiowym czole. 

Ktoś powiedział – wyhaftuj – hm… matko i córko, a kiedy ja ostatnio haftowałam – w szkole, ale w której – po chwili namysłu no tak w podstawowej. Więc powinnam chyba przypomnieć sobie tą umiejętność.
Ktoś inny powiedział, „zrób wszywki” – i chyba to jest ten mój sposób na podpisanie rzeczy do Przedszkola – kupię ładny materiał, na którym umieszczę imię i nazwisko Małej Księżniczki potem ładnie dekoracyjnymi nożyczkami to wytnę i delikatnie przyszyję jako metkę J

Tak, tak właśnie zrobię.