Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

moje ABC

Gdy zaczynałam swoją przygodę z bieganiem nie wiedziałam co i jak - naiwnie myślałam, że wystarczy założyć buty, wyjść z domu i zacząć biec. Jak pomyślałam tak zrobiłam i ... zniechęciłam się na cały rok.

wtorek, 9 czerwca 2015

jest dobrze

Staram się być aktywna - nie, to kłamstwo - ja jestem aktywna. Wprawdzie nigdy nie podejrzewałam się o taką aktywność sportową, bo bieganie nigdy nie leżało w kręgu moich zainteresować. Wspinałam się, wędrowałam, trenowałam gimnastykę, ale nie biegałam - nawet do autobusu, tym bardziej za facetem.

niedziela, 10 maja 2015

biegowy weekend

Dzień chyli się ku końcowi, a wraz z nim weekend dobiega końca. Siedzę na kanapie, uśmiecham się do siebie, do wspomnienia minionych godzin, uśmiecham się do siebie sprzed dwóch dni. 
To był intensywny weekend - zapowiadał się taki od dawna, odkąd zapisałam się na III Bieg Europejski - taki się zapowiadał, ale znaki na ziemi i niebie, a w szczególności moje kolano wskazywały zupełnie coś innego.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Oburzona

Biegam bo lubię - jakbym na to nie patrzyła i jakbym nie wzbraniała się od takiego stwierdzenia, posuwała się do okłamywania samej siebie - tak, lubię to. Biegam nie tylko dla poprawy wyglądu ciała (choć to jest zdecydowanie plus dodatni) czy poprawy kondycji, dobrego samopoczucia i endorfin które rozchodzą się po moim ciele. Robię to żeby czuć się dobrze - to chyba podstawa.

poniedziałek, 10 listopada 2014

aktywna niedziela

Aktywność to jest to lubię, to coś czego potrzebuję, gdy byłam młodsza - czyli czasy podstawówki, liceum i studiów aktywność kojarzyła mi się z codziennymi treningami, ścianką wspinaczkową oraz bardzo częstymi wyjazdami w góry. 

sobota, 27 września 2014

z życia wzięte #2

Autor ostrzega, że treści prezfntowane poniżej zawierają treści drastyczne.

Wiecie, że biegam -zdecydowanie (jak się w zeszłym tygodniu okazało wolę biegać po bezdrożach mojej wsi, niż asfalcie czy chodnikach). Podczas jednego z takich biegowych wypadów na swojej drodze spotkałam dość elegancką parę z synem. Czemu eleganckich  - a bo w środku pola, na polnej drodze stali w garniturze i sukni (nie sukience, tylko sukni rodem z wesela). 

wtorek, 2 września 2014

Bieg SERCA

Wiecie, że biegam - są dni kiedy walczę sama ze sobą aby założyć buty i wyjść - wyjść i biec. Poczuć się wolna, wyzwolić się od negatywnej energii. Są takie dni kiedy mi się nie chce, kiedy się zmuszam - są dni kiedy zmęczenie, niechęć biorą górę i odpuszczam. Są takie dni, takie biegi - których nie chcę odpuścić - taki właśnie będzie Bieg SERCA

czwartek, 14 sierpnia 2014

olimpiski ...

Uważamy się za AKTYWNĄ rodzinę - i nie mówię tu o chodzeniu na manifetacje czy inne pochody - jesteśmy aktywni życiowo, sportowo, podróżniczo. Staramy się jednym słowem nie gnuśnieć w domu przed telewizorem. 

środa, 4 czerwca 2014

gigantyczna frajda

Żeby była jasność - to nie jest wpis sponsorowany. Odkąd została otwarta "czaiłam się" aby się wybrać, wiecie z czystej ciekawości. Zachęcały mnie - "największy plac zabaw", "największy w tej części kraju" - ale wiecie co mnie najbardziej zachęcało - CZYSTOŚĆ. Nie żeby inne tego typu miejsca były brudne, ale nie oszukujmy się coś co dopiero zostało otwarte i pachnie świeżością jest kuszące.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Z wizytą u Dinozaurów

Julka od jakiegoś czasu nalegała na wypad do Parku Dinozaurów - wspominała także, że bać się nie będzie. Za każdym razem gdy planowaliśmy wypad do Malborka - do tamtejszego parku, coś było nie tak - padało, albo było zimno albo po prostu coś.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Wyprawa na Śnieżkę



Pamiętam dobrze kiedy pierwszy raz wchodziłam na Śnieżkę – było to dokładnie 17 lat temu. Od tamtej strony podejście, schroniska czy wrażenie się nie zmieniło, zmieniło się za to moje podejście do Śnieżki i ceny w schroniskach. 

środa, 21 sierpnia 2013

Liberec i kilka atrakcji



Wyruszając w podróż przeglądam strony internetowe, przewodniki w poszukiwaniu fajnych, ciekawych miejsc – ciekawych dla Nas, ale przede wszystkim ciekawych dla Julki. Spędzam tak kilka dłuższych chwil – co roku potarzam sobie, że spisze je, zapamiętam, wydrukuje – nigdy tego nie robię – jasne mam w pamięci co warto zobaczyć, co trzeba zobaczyć, a co śmiało można pominąć. Korzystam też z rad  i porad znajomych, którzy już byli w tych rejonach oraz z własnych wcześniejszych podróży, a że sporo podróżowałam to z tym doświadczeniem nie jest najgorzej.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Podróż z dzieckiem



Gdy byłam jeszcze w ciąży często mówiłam, że Nasze życie się nie zmieni – że nadal będziemy robili to samo – tylko teraz we TRÓJKĘ. Szybko okazało się że to nieprawda – Nasze życie zmieniło się i to bardzo, ale jest jedna stała – nadal robimy to co lubimy, kochamy tylko teraz w TRÓJKĘ.

środa, 14 sierpnia 2013

Niedziela w marinie

Po deszczowej sobocie wyszło słońce - nie było upalnie, ale było gorąco w sercach tych, którzy pojawili się na Hangloose & Extremama Party 11 sierpnia w Marinie ML'Club. 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Akademia Malucha, czyli co robić gdy pada

Grzecznie się pytam - kto mi zepsuł pogodę - było przecież tak ładnie, tak ciepło, tak cudownie - budzę się w sobotę, a tam ulewa i zimno. I co tu robić z dzieckiem, które jest ciekawe świata, nie chce siedzieć w domu w taki dzień jak dzisiaj - gdy za oknem szaro i ponuro, a na dodatek woda z nieba kapie.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

weekend :)

Siedzę i patrzę na burzę - błyskawice które rozświetlają niebo - pięknie to wygląda, na tyle pięknie, że jestem jak zahipnotyzowana :)
Teraz gdy za oknem leje, a jeszcze kilka godzin temu świeciło piękne słońce, na niebie nie było ani jednej chmurki dobrze wrócić pamięcią do tych chwil.

piątek, 12 lipca 2013

dwa kółka - czyli rowerek biegowy

Kiedy pierwszy raz gdzieś w necie zobaczyłam zdjęcia rowerka biegowego wiedziałam, że Julka będzie taki właśnie miała (no może nie zupełnie taki same, ale tego typu). Zdjęcie było jedynie ilustracją większego artykułu, w którym wychwalane pod niebiosa były zalety tego wynalazku - koordynacja ruchów, utrzymywanie równowagi, balans ciałem. 

wtorek, 9 lipca 2013

rowerowo

Julka codziennie po powrocie do domu bardzo często bez chęci zjedzenia obiadu, a co gorsza bez chęci oczekiwania aż jedno z Nas zje obiad - uskutecznia rower biegowym. Każdego dnia pokonuje kilometry, raz po płaskim aby za chwilkę krzyknąć - Mama teraz idziemy z górki na pazurki.

Mówię Wam świetna zabawa  - takie bieganie za dzieckiem - a jak poprawia kondycję.
Julki rowerek biegowy

poniedziałek, 17 czerwca 2013

pod chmurką

Jak tu nie  uwielbiać pogody - gdy za oknem słońce, a termometr wskazuje ponad 24 stopnie. Mówiłam już, że UWIELBIAM taką pogodę. 
był też wierny towarzysz

wtorek, 11 czerwca 2013

atakowani

W miniony weekend trafiło Nam się jak ślepej kurze ziarno - była piękna, słoneczna pogoda i to nie przez ułamek sekundy ale od rana do nocy. Nie byłabym sobą - Julka także nie byłaby sobą - gdyby tego nie wykorzystała. W planach był park i karmienie kaczek - ale zupełnie niespodziewanie zadzwoniła Aga - zapraszając Nas na dzień z grillem.