Znacie powiedzenie"lepiej uważaj czego sobie życzysz"? Nikt tak bardzo nie poznał jego znaczenia jak pewna mała dziewczynka o imieniu Lusia i Jej mało fajna starsza siostra Pola. Wiadomo jak to z nastolatkami jest - mają swoje życie, a w tym życiu swoje ważne sprawy. Pod żadnym pozorem nie należy im przeszkadzać, absorbować ich czas i na litość boską kazać im czegoś.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt 52 tygodnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt 52 tygodnie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 października 2015
czwartek, 15 maja 2014
19/52
Ostatnio mam wrażenie, że mieszkamy w zagłębiu rzepaku - gdzie się nie obejrzę tam żółto. Nie żeby narzekała, bo słodki zapach rzepaku uwielbiam. Julka na spacerze mnie ostatnio zabiła
-"Mamo wszędzie te rzepaki - nie było nic innego, albo w innym kolorze. Od tego żółtego już mnie oczy bolą"
Także zobaczcie sami - buszująca w rzepaku
czwartek, 8 maja 2014
poniedziałek, 5 maja 2014
17/52
To był intensywny tydzień - w radości, smutki, nowe umiejętności i DUMĘ. Tak jestem dumna jak paw, jak Matka Polka, jak nigdy dotąd. Dumna mnie rozpiera bo Julka pokazała co potrafi, a potrafi napisać Mama, Tata, Babcia i Dziadek :)
A tak się relaksowałyśmy - szukając jagód w kwietniu :)
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
16/52
Ten tydzień był bogaty w spacery, marsze i biegi - gdy ja biegam Julka obok jedzie na rowerze, ale zdarzają się i takie przypadki gdy biegnę z Niunią za rękę - ostatnio Mała przebiegła tak 1km - byłam z Niej BARDZO DUMNA :)
Nie chcę zapeszać, ale pogoda daje Nam szanse, oddech więc korzystamy - ulubione powiedzenie Julki to
"Mamo idziemy na spacer - nie można marnować tak pięknego dnia" - także chodzimy, a gdy chodzimy to powstają takie zdjęcia
wtorek, 22 kwietnia 2014
15/52
nie wiem jak to się dzieje, że uciekają mi dni, tygodnie. W ramach nadrabiania zaległości wiosenne zdjęcie :)
tym razem to nie ja jestem autorem, a moja koleżanka i przy okazji świetny FOTOGRAF - Justyna
czwartek, 10 kwietnia 2014
14/52
Wiosna niesie za sobą intensywność - każdy Nasz dzień wyciskamy jak cytrynę do ostatniej aromatycznej kropli. Zachwycasz się, a ja wraz z Tobą, każdym dniem, napotkanym ptaszkiem , kwiatkiem.
Jest tak jak być powinno.
czwartek, 3 kwietnia 2014
13/52
To już trzynasty tydzień Projektu - czas leci i nie pyta się o zgodę czy może - nie zważa nawet na to, że po drodze zgubiłam jeden tydzień. Od tygodnia zwalam wszystko na brak czasu - a bo były urodziny Julki, był remont, a raczej jest dalej (z małą przerwą na urodziny), jest praca - dużo pracy. Są także plany około zawodowe :)
No dobra zgubiłam tydzień - Wam się nie zdarzyło niczego nigdy zgubić ?
Julka w trzynastym tygodniu 2014 roku - to pierwszy tydzień mojej CZTEROLATKI - brzmi dumnie.
złapana podczas zabawy przez Anię R - dziękuję
wtorek, 1 kwietnia 2014
12/52
Wiosna zawitała do Nas - mam nadzieję, że zostanie na dłużej. A wraz z wiosną - kurtki zamieniliśmy na bluzy, szaliki na apaszki lub chustki, a ciężkie buciory na wiosenne "trzewiki".
Zabawy też się zmieniły i tak uskuteczniamy ślizgawki, huśtawki i inne takie co to jeszcze niedawno spod śniegu ich widać nie było.
Dwunasty tydzień należał do Nas i do placów zabaw :)
niedziela, 23 marca 2014
11/52
Dzisiaj nie będzie portretu :) Julka ostatnio pyta o kolor oczu - jakie ma Tata, jakie ma Mama i oczywiście jakie ma ona sama. Zerkanie w lustro się znudziło, teraz na tapecie jest "Mamo zrób zdjęcie moich oczu" - a, że ja czasem nie potrafię odmówić - także z ostatniego tygodnia mamy całe kilogramy oczu - oczywiście w formie cyfrowej.
Ale powiedzcie sami - czy te oczy mogą kłamać? :)
środa, 12 marca 2014
10/52
Czas płynie, nic na to nie poradzę - projekt przypomina mi o kolejnych mijających tygodniach. To był intensywny tydzień - w emocje, w wydarzenia, ale także w ozdoby do włosów.
Julka stwierdziła, im więcej tym lepiej - :) a i jeszcze jedno odkrycie - spinki powinny być pod kolor ubrania
Tak wygląda gdy ogląda bajki - pełne skupienie :)
wtorek, 4 marca 2014
9/52
To był intensywny tydzień - wiem dokładnie kiedy się zaczął, ale jak szybko minął i kiedy się skończył - to mi jakoś umknęło.
- był Dzień Medyczny w Przedszkolu
- był Tłusty Dzień (jak to mówi Julka) i pyszne pączki, których powinnam zjeść o dwa mniej
- było też piątkowe, wieczorne spotkanie z Asią z Hubisiowa i Olą z Rodzinki z innego świata
A tak wygląda pączkowy skrytożerca
czwartek, 27 lutego 2014
8/52
Znalazłyśmy resztki śniegu, radość Julki bezcenna - tym bardziej, że w tym roku nie nacieszyła się sankami. Jeżeli o mnie chodzi to mam nadzieję, że sanki pozostaną w piwnicy.
poniedziałek, 17 lutego 2014
7/52
To był intensywny tydzień zakończony jeszcze bardziej intensywnym weekendem :) Zwiedzaliśmy, spacerowaliśmy - ja osobiście nie mogłam się zdecydować na jedno zdjęcie - bo był to weekend intensywny również pod kątem fotografowania.
Ale wybrałam - także Zapraszam :)
poniedziałek, 10 lutego 2014
6/52
Chciałoby się rzec "wieczór był tak piękny, że szedłem piechotą" - prawda jest taka, że sobota była u Nas przepiękna w sam raz na długie spacery. To był na prawdę przepiękny dzień i aż się nie chce wierzyć, że to środek zimy :)
poniedziałek, 3 lutego 2014
5/52
Wspominałam już Wam kiedyś, że Julka owinęła sobie Dziadka dookoła małego paluszka - parę dni temu zapragnęła wyjechać na biwak, pod namiot.
Dziadek próbował Jej to jakoś wytłumaczyć - że zima, że zimno, że taki klimat - niewiele to dało. Julka oznajmiła "Dziadek wymyśl coś"
niedziela, 26 stycznia 2014
4/52
Na co dzień Julka jest radosnym, energiczny dzieckiem - uśmiecha się od ucha do ucha, śpiewa piosenki te znane i te wymyślone przez siebie, ale są też takie dni - kiedy Julka jest przygaszona, nieobecna, powiedziałabym nawet, że nostalgiczna. Tych drugich zdecydowanie jest mniej i zdarzają się rzadziej, ale jednak.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Nasze zaległości
Pisałam już o tym, że przystąpiłyśmy do projektu 52 tygodnie - z racji tego, że się spóźniłyśmy o dwa tygodnie, dzisiaj nadrabiamy.
niedziela, 19 stycznia 2014
3/52
Dołączyłam :) Uwielbiam takie akcje, projekty - uwielbiam być częścią czegoś więcej.
Często widzę na blogach wyzwania 365, 7/7, czy podobne - grupa ludzi podejmuje wyzwanie - ja nie chcę, nie chcę robić czegoś na siłę - nie chcę aby to nazywało się wyzwanie. Znalazłam przypadkiem, trafiłam i wpadłam - inicjatywa swoją prostotą, ciepłem powaliła mnie na kolana.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












