Nie wiem kiedy pierwszy raz natrafiłam na ten dowcip - podejrzewam, że był to czas kiedy Julki nie było jeszcze z Nami - wywołał u mnie salwę śmiechu. Gdy jest mi źle, smutno, wracam - bo efekt za każdym razem jest taki sam.
Przeczytajcie - może i Wam poprawi humor :)