środa, 28 października 2015

o przyjaźni słów kilka

Książka to nie tylko suchy tekst okraszony ilustracjami - książka to coś więcej. Wybierając książki, które trafiają na półeczkę z książkami kieruje się intuicją - nie czytam opisów z tyłu książki, nie czytam wcześniej recenzji, czasem opieram się na opiniach słownych.


Wybieram książki, które mają drugie dno, książki w których można czytać między wierszami - książki, które wniosą coś więcej niż treść w życie Julki. Dlatego gdy zobaczyłam okładkę, przeczytałam tytuł i spojrzałam na swoją rękę - którą właśnie przechodziły ciarki - wiedziałam, że taką właśnie znalazłam.

To historia chłopca, który nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym standardom, chłopca - który na domiar złego pewnego dnia zgubił ząb - i teraz bardzo się boi, że po wsze czasy zostanie zupełnie sam, bez przyjaciół. Dlatego, gdy pewnego dnia widzi małą dziewczynkę, która zakopuje swój ząb wpada na pewien pomysł. Nieśmiało, prosi dziewczynkę o przysługę - o to aby podarowała mu to co zakopuje.

Dziewczynka nie ma ochoty się zgodzić - bo ząb oznacza życzenie, a życzenie PRZYJACIELA, które dziewczynka bardzo chce poznać. 

DANE TECHNICZNE
Autor: Paweł Pawlak
Ilustracje: Paweł Pawlak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Ignatek szuka przyjaciela, to piękna historia o tolerancji, przyjaźni i przełamywaniu stereotypów. To opowieść o poszukiwaniu przyjaźni, która jest na wyciągniecie ręki - wystarczy tylko spojrzeć w stronę z której najmniej się jej spodziewamy. To opowieść która zwraca uwagę, że inność nie jest zła, niechciana, a wręcz przeciwnie - interesująca.

Paweł Pawlak w bardzo prosty sposób pokazał, że warto szukać i nie warto odwracać się na widok kogoś kto wygląda inaczej - bo być może to właśnie ten ktoś zostanie naszym przyjacielem.
Dodatkowym atutem książki są piękne ilustracje - te z prawej strony świata i te, które zostały wywrócone na drugą stronę - bo tam gdzie mieszka Ignatek też jest na swój sposób pięknie. 

Jak się zapewne domyślacie Ignatek poczuł się lepiej, bo rozwiał wszystkie swoje obawy i znalazł to, czego szukał. Wpis powstał w ramach Przygody z książką

Wpisy pozostałych uczestniczek KLIK











42 komentarze:

  1. Ignatek mnie urzekł swoją historią, a ilustracje...ochaaaa piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również. To piękna opowieść a ilustracje zdają się być trójwymiarowe

      Usuń
  2. Piękne ilustracje

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpisana na listę must have. Zbankrutuje przez Ciebie.
    Magda.P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam. Ciesze się ze pogoda Ci się Ignatek

      Usuń
  4. Zapisuję na listę ilustracje są przecudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i treść warta uwagi. Litery są duże tekstu niewiele książka idealna do nauki czytania

      Usuń
  5. Również bardzo lubię ksiązki z przesłaniem i tak zwanym drugim dnem. Są wyjątkowe i otwierają nie tylko umysły dzieci ale i dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  6. wszędzie tego Ignatka widzę i uwielbiam! chyba czas zamówić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dobry wybór tym bardziej ze teraz można go kupić w promocji

      Usuń
  8. Na blogu Polskiej ilustracji dla dzieci figuruje jako logo, jest piękny i zdecydowanie wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Melduję się do fanklubu Ignatka - są jakieś zapisy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba taki założę bo fanów przybywa

      Usuń
    2. To ja się przyłączam z moją ekipą z Poddasza. Czytaliśmy dzisiaj pierwszy raz. I drugi. I trzeci. Młodszy nawet brumbrumowe książki dzisiaj odpuścił na widok Ignatka.

      Usuń
  10. Może jestem nienormalna, ale ilustracje mnie się nie podobają....Za to treść, przesłanie, owszem, książeczke wpisuje sobie na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu nienormalna - każdy ma prawo do swojego zdania

      Usuń
  11. Bardzo intrygująca historia, tylko ilustracje jakoś mnie odpychają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To książka z tych która ilustracjami pokazuje że nie wszystko jest takie samo - są też "brzydkie" istoty

      Usuń
  12. Oooo, my też o Ignatku pisaliśmy! Fajnie czytać jak ktoś odiera tą samą książkę! Trafne spostrzeżenia i pięknie o przyjaźni napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie cudo! Do kolekcji "muszę to mieć!". Ostatnio do mnie wreszcie to dotarło - najbardziej książkami dla dzieci jaramy się my - dorośli. A dzieci traktują to jako coś oczywistego (może dlatego, ze nasze z dzieciństwa nie były aż takie cudne?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda to my determinujemy gust dzieci i to my jaram sue książkami a przynajmniej ja

      Usuń
  14. Bardzo fajna propozycja :-)) Trzeba się za nią rozejrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy Ignatek jest kościotrupem?? Bo czytam komentarze zachwytu nad ilustracjami, a sama mam ciarki :) temat przyjaźni, akceptacji/tolerancji jest oczywiście ponadczasowy i godny uwagi, uczmy dzieci otwartości w stosunku do innych ludzi - no ale ten wizerunek chłopca/kościotrupa działa na moją wyobraźnię. Tu nie chodzi o fakt, że nie wszyscy wśród nas są piękni - ta dziewczynka do cudów natury też nie należy, ale Ignatkowi ewidentnie brakuje ciała i wygląda, jakby się już częściowo rozłożył... brrrr
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako, że o gustach się nie dyskutuje ... wiesz, tak sobie myślę, że Ignatek i jego wygląd działa na wyobraźnię, ale nie na złe jej oblicze - moja Julka nie zauważyła kościotrupa, tylko chłopca wyglądającego inaczej.

      Usuń
    2. Absolutnie to nie kwestia gustu ;) zwróć uwagę, jak autor ilustracji oddał żebra, brak nosa (trójkątny otworek) i miednicę... wyobraźnia mi zaczyna działać, jak pomyślę co się stało wcześniej z Ignatkiem....
      Może wertujemy z córką za dużo książek popularno-naukowych ;)
      Mój komentarz to nie krytyka, tylko luźne spostrzeżenia, cenię bardzo fakt, że dbasz o rozwój swojej córeczki, to wspaniale, że Julka czyta z Tobą tyle książek, z przyjemnością zaglądam do Ciebie po propozycje/recenzje:) najciekawsze są oczywiście te, które zachęcają do polemiki ;) więc tak trzymaj! Serdecznie pozdrawiam :)
      Ania

      Usuń
  16. Pięknie piszesz o tej książce. Lista do Mikołaja się wydłuża ;-)

    OdpowiedzUsuń