Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobusowe rozmowy Polaków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobusowe rozmowy Polaków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 kwietnia 2015

spalona ze wstydu

Zauważyliście, że odkąd macie dzieci uważacie na to co mówicie, jak mówicie - a zasób Waszego słownictwa wszedł na wyższy poziom.

Przez pięć lat miałam sporo czasu aby nauczyć się, że nie zawsze powinnam o pewnym kwestiach mówić, wspominać - nawet jeżeli to najlepsza wymówka na świecie. Kilka razy powinnam boleśnie ugryźć się w język, ale nie - jak powiedziało się A, to potem trzeba przyjąć na klatę czerwony odcień twarzy.

piątek, 1 sierpnia 2014

kalafiory, ziemniaki ...

Wracamy autobusem do domu - kierowca do mistrzów kierownicy nie należy, ale najwyraźniej za takiego się uważa. Nagłe hamowanie, agresywne ruszanie z miejsca - komfort jazy żaden. 

piątek, 23 maja 2014

nie opieraj się ....

Wracamy z przedszkola - tradycyjnie autobusem, tradycyjnie panuje tłok - ludzie ściśnięci. No cóż - życie, nie ma co narzekać. Wsiadamy, kupuję bilet - jest tak mało miejsca, że opieram się o drzwi i jedziemy. Gdy autobus podjeżdża pod przystanek - zanim się jeszcze zatrzyma, drzwi zaczynają się otwierać.
obrazek pochodzi ze strony www.portalwolow.pl

środa, 5 marca 2014

maska

Tradycyjnie wracamy z Przedszkola do domu - jak z Mamą to tradycyjnie autobusem. Nie byłoby tradycyjnie gdyby pasażerowie nie byli ubawieni po same pachy, a było to tak:
źródło teatr.radom.pl

piątek, 7 lutego 2014

selekcja

Ostatnio wracając z pracy do domu autobusem miałam spokój - nie było żadnych kontrowersyjnych dyskusji, nie było mimo mojej niechęci okazji do upublicznienia zasłyszanych. Aż do dzisiaj - tym razem zostałam wzięta z zaskoczenia bo historia którą Wam przytoczę dopadła mnie rano. Wiecie jak jest - zimno, człowiek zaspany, a ja dzisiaj nie zdążyłam przed wyjściem wypić kawy - więc tym bardziej do życia się średnio nadaję.

środa, 29 stycznia 2014

dzidzia

Powtarzam się i grożę ale chyba udam się w końcu do Naszego rodzimego MPK po należną gażę za występy podczas jazdy. Już tradycyjnie Julka dostarczyła pasażerom odrobinę humoru.

wtorek, 15 października 2013

młoda para

Jadąc z Julką autobusem

Julka: Mamo, a ten pierścionek od kogo dostałaś?
Ja: od Babci, znaczy się mojej Mamy
Julka: no to od Babci czy od Mamy?
Ja: od mojej Mamy, ale Twojej Babci
Julka: dziwne to jakieś
Ja: Kochanie, moja Mama jest Twoją Babcią, tak jak Dziadek Jurek jest moim Tatą
Julka: Jak to, Dziadek Jurek ... nie to niemożliwe On jest moim Dziadkiem i zawsze nim był.


piątek, 11 października 2013

w szczycie

Rozmawiając dzisiaj z Julką w trakcie powrotu do domu zdałam sobie sprawę, że ostatnio MAŁO Jej na blogu. Nie chodzi mi bynajmniej o fakt, że o Niej nie piszę - bo byłoby to wierutne kłamstwo, ale samej Julki, Jej tekstów ostatnio mało. Także nadrabiam.

sobota, 14 września 2013

zawstydzono mnie

Ja to mam szczęście :) w prawdzie nie do kuponów lotka (bo tam wiecznie pustki), nie znajduję też pieniędzy na ulicy, a ponoć one tam leżą trzeba się tylko schylić - mam szczęście do wyjątkowo wylewnych pasażerów komunikacji miejskiej. Pisałam o tym [TUTAJ] i na jakiś czas był spokój, to pewnie zasługa sezonu ogórkowego.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Apel ...

Rodzice nie zawstydzajcie swoich dzieci !

Wracam wczoraj z pracy autobusem - na jednym z przystanków wsiada Mama z dwójką dzieci. Chłopcy - jeden usiadał na krzesełku, drugi grzecznie leży w wózku - na pierwszy rzut oka 4 lata (nawet zdziwiłam się, że takie duże dziecko w wózku). Mama przysiada się do jednej z siedzących Pań - i zaczyna się dyskusja bogata w fakty, doznania, przemyślenia i nad wyraz obrazowe opisy otaczającej przyrody - jakbym czytała Nad Niemnem (tylko fabuła inna).

Muszę nadmienić, że Pani siedząca obok Mamy była zupełnie nieznajomą, zresztą jak 100% pasażerów autobusu. 
pl.123rf.com