Bawiliście się kiedyś w sklep? Ja jako dziecko bardzo często - szczególnie latem, rwałam z koleżankami sąsiadkami okoliczne zielsko i bawiłyśmy się w warzywniak pod schodami. Zielsko dzieliło się na koperek, pietruszkę, marchewkę, a kamyki to była Nasza waluta. To było lata świetlne temu, a ja to pamiętam doskonale.
