Czy czytanie książki na podstawie której nakręcono serial, który się oglądało ma sens? Czy to nie jest jak jedzenie cukierka wraz z papierkiem - już przecież wiemy co się wydarzy i jak to wszystko się skończy. Ale... no właśnie - nie znam osobiście serialu, czy filmu kótry by był jeden do jednego z tym co jest w książce. Oczywiście pomijam sytuacje, gdy ekranizacja nijak się ma do literackiego pierwowzoru.
%20%E2%80%A2%20Instagram%20photos%20and%20videos.jpg)


%20_%20Instagram%20%E2%80%94%20Mozilla%20Firefox%20Private%20Browsing.png)




