Lubicie poradniki? Ile osób tyle odpowiedzi - ja już kiedyś pytałam, że jakoś specjalnie nie przepadam choć zdarza mi się czytać. A gdy już czytam to absorbuje coś dla siebie, nie zawsze to co dokładnie jest tam napisane, często coś zmieniam, dodaję - tworzę na swoją modłę. A co nie wolno mi - jakby nie było to MOJE życie.
Są też takie książki, które są zbiorem rad, ale nie są nachalne w swoich tekstach - nie krzyczą z okładki - jak coś zrobić, jak wychować - wiecie takie włażenie z buciorami komuś do chałupy.