poniedziałek, 22 września 2014

niedziela z córką

Weekend to czas dla rodziny - i jak to mówi moja koleżanka (Agata pozdrawiam) choćby skały srały - tak jest i już. Gdy Julka nie była nawet w fazie dalekich planów spędzaliśmy weekendy aktywnie, koncertowo, podróżniczo - nie chcieliśmy specjalnie tego zmieniać gdy Julka pojawiła się na świecie - no może wykluczając głośne rockowe koncerty. 


Weekendy z wypadków w dwójkę zmieniły się w weekendy rodzinne - nie żebyśmy przez cały tydzień nie spędzali ze sobą czasu, ale właśnie w weekend mamy go zdecydowanie więcej - bo praca Nas nie ogranicza - jesteśmy Panami życia :)

Jeszcze parę miesięcy temu to My (czytaj rodzice) wymyślaliśmy coby tu zrobić, gdzie jechać - określaliśmy jak ten weekend ma wyglądać - dzisiaj w 99% robi to Julka. Mała planuje, od poniedziałku do piątku opowiada Nam co chciałaby robić w sobotę i niedzielę, a my w miarę możliwości staramy się tak wszystko zaplanować aby było tak jak sobie to wymyśliła. Czy ją rozpieszczamy - OCZYWIŚCIE, że TAK - ale przecież nie spędzonym razem weekendem.

Młoda nie wydziwia, nie opowiada o podróży dookoła świata - chce iść na długi spacer, do kina, czy na basen - lub ma ochotę zrobić sobie dzień piżamy - i wtedy wszyscy tkwimy w betach przez telewizorem lub układamy puzzle, gramy w planszówki - ot takie dziecięce FANABERIE :)

Skoro o weekendzie mowa - to niedziela jest jego częścią - a dzisiejsza była MOJA i JULKI - było wspólne szukanie kasztanów, spacery, karmienie kaczek i wyścig rowerowo - nożny (czyli Julka na rowerze, a ja za Nią na nogach). 
Ale co ja Was tu będę zanudzać - zapraszam do Naszej niedzieli

 olsztyńscy drogowcy mają poczucie humoru - tego nie można im odmówić

cała torba skarbów - przywitanie jesieni w tym roku będzie na wypasie

przerwa na kawę dla mnie i jabłka dla Nas

czas na wyprawę rowerową - poratowane przez Olę (która użyczyła nam pompki) można było jechać

takim rowerem śmiga Julka - Wheeler (lekki i przyjemny)

łatwo nie jest - zwłaszcza pod górę

tak radzimy sobie w trudnych sytuacjach na trasie

a takie stwory spotykamy na spacerze

na spacerze podziwiamy widoki

A Wy co robiliście w weekend?


3 komentarze:

  1. Aż chyba wybiorę się dziś z dzieciakami na kasztany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka Księżniczka to ma fajowe życie :)

    OdpowiedzUsuń