Nie wiem od czego zacząć, nie wiem tak naprawdę jak ten tekst się skończy, nie wiem jaki będzie wstęp (choć jak sądzę właśnie wychodzi spod moich palców), rozwinięcie i jak już wspomniałam zakończenie. A przecież powinnam wiedzieć ...
Opowiem Ci mamo ... to seria książek dla dzieci, seria która gości na półeczce z książka od mrówek, po pająki, były też żaby, koty, samoloty. Jak widzicie trochę tych tytułów było. Oczywistym więc było, że i Dinozaury pojawią się u Nas.
Lubię gdy otoczenie mnie zaskakuje, zadziwia - kiedy nie wszystko jest takie jakby się mogło wydawać. Wiecie dlaczego kocham książki? Bo mają to wszystko co lubię, odkrywanie, tajemnicę, świat do góry nogami.
Gdy byłam mała miałam epizod - chcę zostać aktorką. Przebierałam się w ciuchy Mamy i odgrywałam sceny. Nie było sceny, scenografii, a kostiumy kryły się w maminej szafie, a widownią byli albo domownicy, a gdy oni przesiąknęli moim scenicznym geniuszem widownią stawały się lalki. Nie odgrywałam bajek, legend, tylko codzienność.
Wiecie, że Julka już jest duża - że wyrosła z kartonówek, ale ilekroć widzę książkę z serii "opowiem Ci mamo ..." nie mogę się powstrzymać.
Bo to przecież nie jest tylko książka dla maluchów ze względu na kartonowe strony - to książka dla wszystkich - bo niejeden rodzic dowiedział się czegoś nowego z tych twardych, kartonowych stron.
Nie wiem czy pamiętacie o Tajemniczym zniknięciu Detektywa Pozytywki? Ja pamiętam, pamięta także Julka - także kiedy zobaczyłam najnowszą książkę, która wyszła spod pióra Grzegorza Kasdepke.