Jestem po trzydziestce - wczoraj przypomniałam sobie o tym ponownie bo o jedną świeczkę na torcie znalazłam więcej. Niby nie wyglądam, niby się nie czuję, a ciągle ktoś mi przypomina ile mam lat.
Nie o wieku miało być, a o tym o czym dawno już zapomniałam - zapomniałam bo to było ponad dwadzieścia lat temu (o matko i córko, mapa z okazji 25 lecia wolności przy mnie to smarkula).






