Droga nie była taka jakby się
mogło wydawać – ponad 600km z dzieckiem na pokładzie – muszę nadmienić, że to
już nie jest osóbka, która wsiada do samochodu i w chwili zapięcia pasów od
fotelikach zapada na dwie godziny w błogi sen. O nie Julka jak się okazało nie
sypia już w trakcie jazdy – mimo, że pobudka była o 3 nad ranem, twardo
jechała, śpiewała, opowiadała historyjki, padła Nam na chwilkę już u kresu
podróży.
niedziela, 18 sierpnia 2013
środa, 14 sierpnia 2013
Niedziela w marinie
Po deszczowej sobocie wyszło słońce - nie było upalnie, ale było gorąco w sercach tych, którzy pojawili się na Hangloose & Extremama Party 11 sierpnia w Marinie ML'Club.
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Akademia Malucha, czyli co robić gdy pada
Grzecznie się pytam - kto mi zepsuł pogodę - było przecież tak ładnie, tak ciepło, tak cudownie - budzę się w sobotę, a tam ulewa i zimno. I co tu robić z dzieckiem, które jest ciekawe świata, nie chce siedzieć w domu w taki dzień jak dzisiaj - gdy za oknem szaro i ponuro, a na dodatek woda z nieba kapie.
sobota, 10 sierpnia 2013
Jedynka i cztery zera
Chciałabym Wam wszystkim, którzy tu zaglądacie, czytacie, zostawiacie po sobie ślad BARDZO PODZIĘKOWAĆ.
To właśnie dzięki Wam dzisiaj stuknęło Nam 10tys.
Wiem, może Nasz licznik nie powala setkami tysięcy - ale to Nasz mały sukces w blogosferze z którego Bardzo się cieszymy - no dobra ja się cieszę - dla Julki to abstrakcja - blogosfera, 10tys. - wiecie jak jest.
Także jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI i mam nadzieję, że zostaniecie z Nami na dłużej.
trudne pytania....
Są chwile, kiedy nie nadążam ze spisywaniem rozmów jakie Julka prowadzi z Nami - oczywiście, nie wszystkie są "WYJĄTKOWO ZABAWNE", ale są chwilę, że Mała sypie fajnymi tekstami jak z rękawa :)
Małż pokazał Julce któregoś dnia komin ze Słonecznego Stoku - komin należący do MPCu - miejsca w którym mój Tata przepracował całe życie - teraz już na szczęście jest na emeryturze i cieszy się zasłużonym odpoczynkiem.
magazyn.pioneer.com.pl
czwartek, 8 sierpnia 2013
okoliczności przyrody
Mieszkanie na wsi ma swoje zalety, ma też swoje wady. W sezonie zimowym, zdecydowanie więcej jest wad niż zalet, ale teraz gdy jest ŚRODEK LATA i pogoda Nas rozpieszcza - jak to mówi Julka "słoneczko głaszcze ją po buzi".
Praca którą wykonuję i zajmowane stanowisko pozwala mi na wiele rzeczy, które nie śnią się pracownikom firm, banków, czy korporacji - mogę pracować w domu. Rzadko to wykorzystuje, ale teraz kiedy są takie upały, czyli od dwóch tygodni korzystam z tego przywileju - korzystam i rozkoszuje się widokami z okna, poranną kawą na balkonie, czy odgłosami dzikich zwierząt.
widok z okna - sąsiad właśnie kosi
środa, 7 sierpnia 2013
siostrzyczka
Już tradycją stają się rozmowy w publicznych środkach komunikacji - dzisiaj nie będzie o przykrych, zawstydzających czy po prostu nie fajnych tematach jakie ostatnio poruszyła pewna Mama - pisałam o tym TUTAJ
Kilka dni temu wracając autobusem z Przedszkola do domu Julka postanowiła poruszyć jak się okazało bardzo ważny temat.
Kilka dni temu wracając autobusem z Przedszkola do domu Julka postanowiła poruszyć jak się okazało bardzo ważny temat.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



