czwartek, 2 marca 2017

Atlas marzeń

Jedno z moich wspomnień z dzieciństwa dotyczących nauki to atlas geograficzny w bordowej płóciennej okładce - nic specjalnego, kolory raczej szare niż kolorowe, informacje poza mapą, to liczba ludności, stolice, powierzchnia, najdłuższa rzeka.

wtorek, 28 lutego 2017

Święta Niebieska Marchewka

Nie odkryję "ameryki" mówiąc, że książka składa się z treści i ilustracji - ale nie każda książka tworzy do posiadanej treści i ilustracji - historii która wciąga, która nie daje spać, po której domagamy się więcej. 

Kolekcjonuje takie książki, szukam ich niczym Białych kruków, czytam, oglądam, "zarażam Julkę" i wiecie co? Znalazłam kilka perełek, ale o tym za chwilę.

piątek, 24 lutego 2017

szkoła - wczoraj i dziś

Parę dni temu, przeszukując piwnicę w domu mojego Taty trafiłam na karton - kapsułę czasu. Poważnie, zapomniałam już dawno o istnieniu połowy tych rzeczy, aż tu nagle ... cóż, wspomnienia wróciły - a ja zdałam sobie sprawę jak wyglądała szkoła kiedyś, a jak dziś. 

środa, 22 lutego 2017

Lotta i Awanturnicy

Jest kilku autorów, których książki kupuję "Bo tak" - moje podejście wynika z poczucia, że nigdy mnie nie zawiedli. To autorzy, którzy towarzyszą mi od najmłodszych lat, a teraz i Julce. Formy książek jakie pojawiają się na Półeczce z książkami są różne - mamy już papierowe wersje, bogato ilustrowane, audiobooki. 

czwartek, 2 lutego 2017

jak oszczędzić?

Wiem, wiem o kasie się nie dyskutuje, podobnie jak o gustach - ale co mi tam, może mnie nie zlinczujecie. Nie będzie o zarabianiu na blogu, o współpracach, nie wspomnę nawet słowem o moim życiu zawodowym, ale o kasie będzie i to mam nadzieję, że dużej.
jej cały świat

poniedziałek, 23 stycznia 2017

kreatywna zabawa

Przez prawie siedem lat obejrzałam, dotknęłam, wypróbowałam, a przede wszystkim wnikliwie obserwowała Julkę przy pracy - czyli obserwowałam jak się bawi. Setki zabawek, miliony elementów, różne przedziały wiekowe - trafione i te zdecydowanie niedostosowane do wieku dziecka.

piątek, 13 stycznia 2017

Idealną być ....

Nie ma ludzi idealnych, zaryzykuje stwierdzenie, że nie ma kobiet, które mają idealną figurę i nie zapłaciły za to zbyt wygórowanej ceny. Takiej opłaconej łzami, potem, czy wyrzeczeniami i nie mówię tu o odmówieniu sobie kostki czekolady tylko o morderczych treningach, głodówkach, utracie zdrowia. 
Wiecie o czym mówię - mam nadzieję, że tylko słyszałyście o tym, a nie że jesteście jednymi z tych właśnie kobiet - które w walce o idealną figurę rodem z okładki (tej poprawianej w fotoszopie) poświęciły siebie.