środa, 19 czerwca 2013

przykrość

rozmowa Matki z Córką o poranku - godzina 5:50



Julka: Mamo, wiesz smutno mi
Ja: Kochanie czemu Ci smutno?
Julka: Bo miałam smutny sen
Ja: Opowiesz mi o tym?
Julka: nie ma o czym gadać.
Ja: Juleczko chyba jednak jest o czym skoro Ci jest smutno
Julka: przykrość mi to sprawiło wielką.
Ja: Mogę coś zrobić?
Julka: Tak - batonik poprawiłby mi humor.

nie ma jak wyłudzić słodycze przed poranną kawą - moją oczywiście

7 komentarzy:

  1. ...z drugiej strony czekolada dobra na wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sztuka manipulacji opanowana do perfekcji:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprytnemu zawsze łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i wszystko jasne :):):)

    uwielbiam te "poważne" małe rozmowy :)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń