Weekend to czas dla rodziny - i jak to mówi moja koleżanka (Agata pozdrawiam) choćby skały srały - tak jest i już. Gdy Julka nie była nawet w fazie dalekich planów spędzaliśmy weekendy aktywnie, koncertowo, podróżniczo - nie chcieliśmy specjalnie tego zmieniać gdy Julka pojawiła się na świecie - no może wykluczając głośne rockowe koncerty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowerowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowerowo. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 września 2014
wtorek, 3 czerwca 2014
Jak Mama
Przyznaję się bez bicia - nie założyłam kasku Julce jak szłyśmy na rower. Wcześniej gdy jeździła na biegówce - bez kasku nie było mowy o jeździe, a teraz gdy przesiadła się na duży rower - moja czujność, zdrowy rozsądek i wizja apokalipsy zostały uśpione.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
