Ja ja tęsknię za czasami kiedy miałam niczym nieskrępowane wakacje - najbardziej ostatnio tęsknię do tych najdłuższych - zaraz po maturze - cztery miesiące laby, podróżowania. Z moją przyjaciółką, a obecnie chrzestną Julki byłyśmy poza domem całe 4 miesiące - wyjechałyśmy zaraz po maturze, wracałyśmy na chwilkę aby zrobić podmiankę ciuchów z brudnych na czyste.