poniedziałek, 17 czerwca 2013

pod chmurką

Jak tu nie  uwielbiać pogody - gdy za oknem słońce, a termometr wskazuje ponad 24 stopnie. Mówiłam już, że UWIELBIAM taką pogodę. 
był też wierny towarzysz

niedziela, 16 czerwca 2013

Dawno nie pisałam o rozmowach z Julką, nie przedstawiałam Jej poglądów na otaczający Nas świat. Czas to nadrobić.

Wczorajsza rozmowa - temat pojawił się nie wiadomo skąd.

piątek, 14 czerwca 2013

takie tam....

Ostatnio mam poczucie, że prognoza pogody jedno, mój smartphon drugie, a pogoda i tak ma to wszystko głęboko i centralnie. 

wtorek, 11 czerwca 2013

atakowani

W miniony weekend trafiło Nam się jak ślepej kurze ziarno - była piękna, słoneczna pogoda i to nie przez ułamek sekundy ale od rana do nocy. Nie byłabym sobą - Julka także nie byłaby sobą - gdyby tego nie wykorzystała. W planach był park i karmienie kaczek - ale zupełnie niespodziewanie zadzwoniła Aga - zapraszając Nas na dzień z grillem.


sobota, 8 czerwca 2013

Matka Polka - wielbłądzica

Mam chyba ostatnio za dużo czasu (o ironio niestety to nie prawda - bo czasu mam zdecydowanie za mało), który najwyraźniej przeznaczyłam na obserwację otaczającego Nas świata. Nie jestem samotna w tych obserwacjach - Julka jest równie zaabsorbowana jak ja.

czwartek, 6 czerwca 2013

działo się

Nie było mnie, nie pisałam - bo nie miałam weny, ale jeszcze z jednego powodu - działo się. Ostatnie dwa tygodnie były bardzo intensywne. Atrakcji dostarczało Nam życie, dostarczała Nam Julka. Wszystko zaczęło sie dokładnie dwa tygodnie temu - od zorganizowanego przez Przedszkole DNIA MAMY I TATY - było przedstawienie, wierszyki, piosenki i oczywiście upominki - Mamusie (znaczy się ja) dostałam od Julki własnoręcznie zrobione korale (najnowszy krzyk mody - kilka dni nie mogłam się odprać z brokatu - jak to powiedziała Niunia "Mamusi będziesz teraz jeszcze bardziej błyszczeć), Pan Mąż dostał równie brokatowy jak moje korale, krawat :)