Jako dziecko miałam setki książek - wiele z nich było angielskojęzycznych, rosyjskojęzycznych zdarzały się także książki autorów niemieckich (w oryginale) - mój Tata kupując je dla mnie, za pewne nie miał ambicji abym była dzieckiem wielojęzycznym, ale chciał aby szara rzeczywistość dziecka wychowywanego u schyłku PRL była choć trochę barwna.
