Julka nie tylko Nas zaskakuje swoimi tekstami - parę dni temu zaskoczyła Dziadka. Rozmowa była w dniu kiedy to mój Tata zabiera Julkę z przedszkola. Gdy przyjechałam po Nią, kątem oka dostrzegłam, że ma nową zabawkę ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziadek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziadek. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 marca 2015
poniedziałek, 3 lutego 2014
5/52
Wspominałam już Wam kiedyś, że Julka owinęła sobie Dziadka dookoła małego paluszka - parę dni temu zapragnęła wyjechać na biwak, pod namiot.
Dziadek próbował Jej to jakoś wytłumaczyć - że zima, że zimno, że taki klimat - niewiele to dało. Julka oznajmiła "Dziadek wymyśl coś"
sobota, 10 sierpnia 2013
trudne pytania....
Są chwile, kiedy nie nadążam ze spisywaniem rozmów jakie Julka prowadzi z Nami - oczywiście, nie wszystkie są "WYJĄTKOWO ZABAWNE", ale są chwilę, że Mała sypie fajnymi tekstami jak z rękawa :)
Małż pokazał Julce któregoś dnia komin ze Słonecznego Stoku - komin należący do MPCu - miejsca w którym mój Tata przepracował całe życie - teraz już na szczęście jest na emeryturze i cieszy się zasłużonym odpoczynkiem.
magazyn.pioneer.com.pl
czwartek, 13 grudnia 2012
Oczko w głowie dziadka
Dziadkowie ... to cudowna instytucja na którą zawsze można liczyć (oczywiście jeżeli dziadkowie są na miejscu). Mała Księżniczka ma dziadków, czyli Dziadka i Dziadka i Babcię. Z tego wesołego trójkącika Dziadek (mój Tata) jest na miejscu, a Dziadek i Babcia mieszkają dalej - ale bez przesady nie aż tak daleko.
Cała trójka jest zapatrzona w Niunię jak w obrazek - na porządku dziennym są stwierdzenia - "och, jaka Ona grzeczna, a jaka mądra, a jaka rezolutna" i ogólne ach ach ach. Odgłosy zachwytu wyparowują z mojej głowy po przejechaniu jakiś 120km, ale wtedy słyszę je dalej tylko tym razem za pośrednictwem telefonu.
Z moim Tatą jest inaczej - Niunia jest u niego każdej soboty, czasem również w tygodniu jakiś dzień na chwilkę - ale to właśnie On prześciga się w coraz to nowszych, lepszych i częstszych prezentach dla Niuni. U Dziadka mimo częstotliwości odwiedzin zawsze coś na Nią czeka, a to trzy misie (tak bylo dzisiaj), a to książeczki, a to innym razem kotek, czy małpka - Dziadek rozpieścił Nam dziecko.
Czy to dobrze? hm... ciężkie pytanie. Z jednej strony Niunia nie jest roszczeniowym dzieckiem, nie jest z tych egzemplarzy co to kładą się na ziemi i tupią gdy nie dostaną upatrzonego lizaka, czy zabawki, ale z drugiej strony jak tak dalej pójdzie to dziadek będzie musiał kupić Niuni wille z basenem naturalnych wielkości.
Cała trójka jest zapatrzona w Niunię jak w obrazek - na porządku dziennym są stwierdzenia - "och, jaka Ona grzeczna, a jaka mądra, a jaka rezolutna" i ogólne ach ach ach. Odgłosy zachwytu wyparowują z mojej głowy po przejechaniu jakiś 120km, ale wtedy słyszę je dalej tylko tym razem za pośrednictwem telefonu.
Z moim Tatą jest inaczej - Niunia jest u niego każdej soboty, czasem również w tygodniu jakiś dzień na chwilkę - ale to właśnie On prześciga się w coraz to nowszych, lepszych i częstszych prezentach dla Niuni. U Dziadka mimo częstotliwości odwiedzin zawsze coś na Nią czeka, a to trzy misie (tak bylo dzisiaj), a to książeczki, a to innym razem kotek, czy małpka - Dziadek rozpieścił Nam dziecko.
Czy to dobrze? hm... ciężkie pytanie. Z jednej strony Niunia nie jest roszczeniowym dzieckiem, nie jest z tych egzemplarzy co to kładą się na ziemi i tupią gdy nie dostaną upatrzonego lizaka, czy zabawki, ale z drugiej strony jak tak dalej pójdzie to dziadek będzie musiał kupić Niuni wille z basenem naturalnych wielkości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

