Strony

czwartek, 13 listopada 2014

migdały, mięta czyli pierwsza miłość

Jestem po trzydziestce - wczoraj przypomniałam sobie o tym ponownie bo o jedną świeczkę na torcie znalazłam więcej. Niby nie wyglądam, niby się nie czuję, a ciągle ktoś mi przypomina ile mam lat. 
Nie o wieku miało być, a o tym o czym dawno już zapomniałam - zapomniałam bo to było ponad dwadzieścia lat temu (o matko i córko, mapa z okazji 25 lecia wolności przy mnie to smarkula). 


Ani tort ani tym bardziej świeczki nie sprawiły, że sobie o tym przypomniałam, a książka jaką właśnie zaczęłam czytać. Nie będę ściemniać autorki nie znam, nie widziałam na oczy ani Jej ani Jej książek - zaciekawiła mnie okładka (tak oceniam książki po okładce). A skoro już powiedziało się A to warto książkę otworzyć i powiedzieć B, a raczej przeczytać.

Niebieskie migdały to jedna z książek Miętowej serii - o niej też nie wiedziałam - ale może dlatego, że już zdeczka wyrosłam, a gdy byłam w wieku bohaterek jakoś fascynowała mnie bardziej mroczna literatura. 
Ale wracając do tematu - Niebieskie migdały Ewy Nowak to zbiór pięciu na pierwszy rzut oka nie powiązanych ze sobą opowiadań, historii, ale czytając drugą już ten obraz zanika, bowiem pierwszoplanowe postaci z pierwszego opowiadania stają drugo, a nawet trzycioplanowymi w kolejnych. Daje to poczucie spójności całości jako zbioru i zaspokaja ciekawość czytelnika ciekawego losów bohaterów.

Widzicie starość - zaczęłam temat, potem zapomniałam - cóż, życie. Czytając przypomniałam sobie swoje pierwsze, drugie, trzecie i kolejne miłości, pierwsze "chcesz ze mną chodzić", trzymanie się ukradkiem za rękę o pocałunkach w usta już nawet nie wspomnę. Przypomniałam sobie, że gdy miałam 9 lat i kolega z blogu obok chciał ze mną chodzić - byłam zachwycona - zastanawiałam się w prawdzie co to jest to chodzenie i czy długo chodzić będziemy, bo nogi mnie mogą boleć, a poza tym to mam mało czasu bo mam przecież treningi. Pamiętam, że ów chłopak poprosił mnie o zdjęcie, a ja mu dałam najładniejsze jakie miałam - z komunii św - ot taka byłam romantyczna.

Wracając do książki - to opowiadania są o życiu, o pierwszych miłościach o wejściu w ten dziwny świat, o motylach w brzuchu lub ich braku i sporym zaskoczeniu, że ten który jest dziwny może być jednak ukochany. 

Niebieskie migdały dla mnie były pewnym dejavu, ale dla Julki za lat kilka, a wg Małża za dziesiąt to będzie bardzo aktualny temat - mam nadzieję, że będę wtedy potrafiła z Nią rozmawiać jak Mama rozmawiała z Elizą.

DANE TECHNICZNE
Tytuł: Niebieskie migdały
Autor: Ewa Nowak
Wydawnictwo Egmont

3 komentarze:

  1. Uwielbiam Twój dowcipny styl pisania :-)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mhmm...też kiedyś najbardziej lubiłam swoje zdjęcia z komunii 😆

    OdpowiedzUsuń
  3. Ejjj, który to chłopak z bloku obok? Przyznaj się? :D

    OdpowiedzUsuń